Inscenizacja walk pod Gorlicami - Sękowa 04.05. 2024

Awatar użytkownika
PePe RK
Posty: 6
Rejestracja: 25 sie 2023, 23:51
Lokalizacja: Krosno

Inscenizacja walk pod Gorlicami - Sękowa 04.05. 2024

Post autor: PePe RK » 05 maja 2024, 20:23

Witam jako że w dniu wczorajszym w Sękowej odbyła się kolejna odsłona rekonstrukcji / inscenizacji bitwy gorlickiej, pomyślałem że dobrze byłoby żeby na forum pojawiła się o tym wydarzeniu chociaż krótka wzmianka.

Tegoroczna edycja przebiegała pod nazwą „Wspólna Droga przez Historię -Bitwa pod Gorlicami – z motywem przewodnim – Nigdy Więcej Wojny” - już sam tytuł kazał przypuszczać że nie będzie to typowa rekonstrukcja historyczna, a połączenie kilku rodzajów przedstawienia o pacyfistycznej wymowie, niejako wymuszonej trwającym od ponad 2 lat konfliktem za naszą wschodnią granicą.

Jechałem na to wydarzenie z dużą ciekawością ( był to mój 2 udział jako widz w inscenizacji zmagań wojennych) ale i pewnymi obawami czy przez swój pacyfistyczny wydźwięk nie będzie po prostu przerostu formy nad treścią i czy ta próba rekonstrukcji nie zmieni się w "niewiadomo co".

Dzisiaj mogę stwierdzić że z mojego punktu widzenia organizatorzy dali radę połączyć widowisko batalistyczne z fabularyzowaną opowieścią oraz elementami dydaktycznymi / antywojennymi i rzeczywiście każdy kto na nie przybył mógł znaleźć coś dla siebie.

Wydarzenie rozpoczęło się od przemowy organizatorów i modlitwy za poległych w walkach zarówno w obrządku rzymskokatolickim jak i wschodnim, jednocześnie wcześniej wspomniano że w przedstawianych wydarzeniach ginęli również wyznawcy judaizmu, muzułmanie a nawet buddyści ( co nieco mnie zastanowiło ale powiedzmy że jacyś żołnierze carscy tego wyznania z Dalekiego Wschodu mogli się znaleźć pod Gorlicami ).

Narratorem opowieści był bardzo dobrze znany i niejednokrotnie recenzowany :D na forum profesor Olejko - przedstawiał on historię potyczki widzianą oczyma chłopskiej rodziny z Sękowej ,która ponadto oddała synów do służby w 20 IR oraz żydowskiego mieszkańca tej samej wsi - co do samej narracji - chwilami mogła podobać się bardziej, innym razem mniej aczkolwiek spełniła moim zdaniem swoje zadanie - przedstawiła ogółowi który nie do końca może interesować się historią najważniejsze, podstawowe informacje na temat tamtego okresu a poczucie strachu i spostrzeżenia jej bohaterów były bardzo podobne do tych, które zawiera pamiętnik Romualda Kielnara - cywila z walk na terenie Haczowa, podczas których zginął mój 3 x pradziadek - klimat był identyczny jak wtedy gdy czytałem przeżycia tego właśnie świadka wydarzeń.

W tle opowieści toczyły się walki oddziałów armii 3 cesarzy - i tutaj należą się ogromne podziękowania i szacunek dla grup rekonstrukcyjnych które w tym roku zjawiły się pod Gorlicami w rekordowej ilości 30 - byli ludzie min. z Gdańska, Warszawy, Żagania, Świętochłowic oraz pasjonaci rekonstrukcji z Czech no i oczywiście organizatorzy czyli GRH 1915 Gorlice .
Dodatkową atrakcją był atak lotniczy samolotu carskich sił powietrznych połączony z detonacją ładunku wybuchowego - na moje oko był to Spad XIII we francuskich barwach, ale tutaj mogę się mylić bo nie jestem specjalistą . (ponadto atrapa wraku niemieckiego samolotu była ustawiona na polu bitewnym - ciężko określić jaki model scenarzysta miał na myśli bo poza czarnym krzyżem niczego szczerze powiedziawszy to nie przypominało - do tego biały kolor - wydaje mi się że raczej niespotykany - tu widziałem jeden z niewielu mankamentów myślę że w tym obszarze można by się bardziej postarać). "Rosyjska" grupa rekonstrukcji z Czech miała też CKM Maksim wz. 1910 a wysoki rangą C.K. oficer przemieszczał się Fordem T.


Mniej podobało mi się zakończenie - ale tutaj z wątku batalistycznego, moim zdaniem udanego, przeszliśmy do wątku humanistycznego, którego nie musiałem rozumieć a ktoś wrażliwszy mógł jak najbardziej - np. pojawienie się dziewczyny w białym ubraniu którą bije 3 żołnierzy każdy z innej armii ( alegoria pokoju?, nadziei? niszczonej przez brutalność ?) - czy zakończenie podczas którego grupa osób z widowni wbiega na pole bitwy odbierając żołnierzom broń, godząc ich i kończąc walkę a co za tym idzie inscenizację.

Ogólnie imprezę uważam za bardzo udaną - być może koneserzy i znawcy tematu nie podzielili by mojej opinii ,aczkolwiek uważam że organizatorzy musieli dopasować treści do ogółu widzów - i myślę że udało im się to jednocześnie zachowując realia historyczne i walory artystyczne nie przemycając żadnej chorej ideologii i przekłamań o co w dzisiejszych czasach bardzo trudno. Jakby nie patrzeć zainteresowanie było bardzo duże - na parkingu widziałem rejestracje z całej Polski (podziekowania dla OSP która bardzo sprawnie kierowała ruchem) a od szpitala w Gorlicach do miejsca inscenizacji, czyli 2,5 km odcinek pokonałem w 15 min z powodu dużego korku samochodów z których 90 % jechało właśnie po to żeby obejrzeć rekonstrukcję bitwy . Jeżeli przynajmniej 10% sięgnie po jej obejrzeniu po chociażby HB "Gorlice 1915" Michała Klimeckiego lub "Żołnierza Polskiego pod Gorlicami " gen. Latinika będzie to duży sukces.

Popełniłem kilka zdjęć i filmików z imprezy, aczkolwiek ich jakość z racji stania w tłumie i wymachiwania telefonie w te i we wte :lol: jest różna dlatego nie wrzucam ich a polecam obejrzenie galerii i filmów z wydarzenia dostępnych na gorlickich portalach.

Stani
Posty: 410
Rejestracja: 13 lip 2018, 22:02

Re: Inscenizacja walk pod Gorlicami - Sękowa 04.05. 2024

Post autor: Stani » 05 maja 2024, 23:19

XI rekonstrukcja Bitwy pod Gorlicami - Nigdy Więcej Wojny - 04.05. 2024

https://www.google.com/search?q=Insceni ... dWCt0,st:0

Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 1483
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Lublin/dawniej Kraków

Re: Inscenizacja walk pod Gorlicami - Sękowa 04.05. 2024

Post autor: Trotta » 08 maja 2024, 18:03

Te artystyczne wątki brzmią interesująco, chętnie zobaczyłbym jakieś nagrania - może się pojawią.

O narratorze tym razem ni słowa, skoro niczego nie słyszałem.

Małe wątpliwości mam co do tego, czy dziś warto sięgać jeszcze do Klimeckiego. No ale w sumie niczego innego nadal nie ma, nie licząc tekstów nadmiernie szczegółowych dla zwykłego zainteresowanego, który nie jest pasjonatem tematu. Latinik wydaje mi się pomysłem lepszym.

Trudno mi też oprzeć się innej refleksji, tak na marginesie... Rozumiem antywojenne przesłania i oczywiście chciałbym, żeby wojny, wojen nie było. I wiem, jaka wojna jest straszna. Tylko zbyt często w ludziach strach przed wojną zamienia się w dość naturalne, a niebezpieczne przywiązanie do pokoju za wszelką cenę. Tamta wojna, inscenizowana w Sękowej wybuchła, bo wszyscy tak po trochu jej chcieli. Następna wybuchła z niemal dokładnie odwrotnych powodów - zbyt wielu chciało pokoju, choćby po trupach...
Є в Києві злота брама, На тій брамі синьо-жовта фана!


Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 1483
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Lublin/dawniej Kraków

Re: Inscenizacja walk pod Gorlicami - Sękowa 04.05. 2024

Post autor: Trotta » 10 maja 2024, 20:46

Dzięki za wrzucenie!

Na podstawie tak małego fragmentu na razie trudno coś więcej powiedzieć poza tym, że grup było faktycznie dużo, a biały samolot z bliska nie przedstawia się szczególnie atrakcyjnie.

Czy Turnau na drogowskazie miał robić za Tarnów, czy też była może grupa z IR.94?
Є в Києві злота брама, На тій брамі синьо-жовта фана!


Incubus
Posty: 417
Rejestracja: 05 cze 2018, 13:05

Re: Inscenizacja walk pod Gorlicami - Sękowa 04.05. 2024

Post autor: Incubus » 12 maja 2024, 20:53

Trotta pisze:
10 maja 2024, 20:46
Czy Turnau na drogowskazie miał robić za Tarnów (...)?
Było dobrze "Tarnau", ino deski się rozjechali...
No i dziewczę zagubiło czerwony kapturek. A wilk czyhał.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości