Kilka uwag o cmentarzu żołnierzy żydowskich w Krakowie przy ul. Miodowej (nr 387)

Cmentarze I wojny światowej
KG
Posty: 549
Rejestracja: 19 maja 2018, 16:16

Kilka uwag o cmentarzu żołnierzy żydowskich w Krakowie przy ul. Miodowej (nr 387)

Post autor: KG » 06 sty 2022, 12:41

Spektakularną zmianą związaną z cmentarzami wojennymi w Małopolsce było w 2021 roku ustawienie w nowym miejscu wyremontowanych i częściowo odtworzonych nagrobków na cmentarzu żydowskim w Krakowie przy ul. Miodowej (tzw. Nowym).
Prace przebiegały niemal niezauważone, a przecież, ze względu na ograniczone fundusze, trwały dość długo. Nagrobki zabrano do pracowni konserwatorskiej późną wiosną 2020 roku, a na podwyższeniu przy południowo-wschodnim murze ustawione zostały w listopadzie 2021 roku. Finansowane były przez Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa i Gminę Wyznaniową Żydowską w Krakowie, a kierował nimi konserwator zabytków p. Marek Sawicki.
Wspominałem krótko o remoncie tu:
viewtopic.php?f=54&t=53&p=8962&hilit=387#p8962

Po zakończeniu prac pojawiły się głosy, że zniszczono cmentarz wojenny – dzieło Hansa Mayra, przenosząc macewy na nowe miejsce, w dodatku bez ekshumacji zwłok.
O tym, że projekt Hansa Mayra nie został zrealizowany, pisali już w roku 1993 Jan Schubert i Paweł Pencakowski w artykule Cmentarze twierdzy Kraków z lat 1914 – 1918 („Rocznik Krakowski”, tom LIX).
20 lat później, również w „Roczniku Krakowskim” (tom LXXiX), Agnieszka Partridge ogłosiła artykuł Cmentarze wojenne XI okręgu cmentarnego „Twierdza Kraków” w kontekście działalności architektonicznej Hansa Mayra, w którym omówiła sprawę projektu wiedeńskiego architekta i jako pierwsza opisała okoliczności uporządkowania grobów wojennych oraz ustawienia nowych nagrobków w latach 30. ubiegłego wieku.
  • Nie od rzeczy będzie w tym miejscu dodać uwagę związaną z tytułem artykułu. Okręg XI to określenie przyjęte w literaturze przedmiotu, nie mające jednak uzasadnienia w dokumentach krakowskiego Oddziału Grobów Wojennych. Podlegająca Oddziałowi po rozwiązaniu struktur Twierdzy Kraków jednostka budująca cmentarze nazywała się k.u.k. Kriegsgräber Arbeiter Abteilung in Krakau. Numerem XI oznaczony był natomiast Oddział Uprzątania Pól Bitewnych w Szymbarku, zajmujący się m.in. porządkowaniem i pozyskiwaniem drewna ze zniszczonych wojną lasów oraz wytwarzaniem z niego różnych elementów na potrzeby budowy cmentarzy.
    Uwaga druga – w roku 2018 dr Jan Schubert opublikował artykuł wyjaśniający rolę Karla Korschanna w budowie cmentarzy na terenie Twierdzy Kraków z przyległościami, o co niektórzy tego rzeźbiarza podejrzewali już wcześniej.
    viewtopic.php?f=46&t=109
    viewtopic.php?f=51&t=1302
Minęło kolejnych 8 lat i, jak widać, wiedza w artykule zawarta nadal pozostaje tajemna także dla osób, wydawałoby się, zainteresowanych i zaangażowanych.
  • Przyczynia się do tego także Wikipedia, w której notatka jeszcze kilkanaście dni temu była mocno niejednoznaczna. Autorstwo kwatery pod murem przypisywano Hansowi Mayrowi, jednocześnie podając, iż jego projekt nie został zrealizowany. Nadal zresztą pokutuje teza o zamówieniu planu cmentarza bezpośrednio u Hansa Mayra przez gminę żydowską.
    Teraz jest już informacja o pracach w 2021 roku i ustawieniu nagrobków na podwyższeniu, ale zostało zdanie o zachowanych 26 macewach „w większości w złym stanie”.
    Wciąż jest też sprzeczna logicznie fraza: „pierwotnie składał się ze 160 (lub 161) grobów pojedynczych oraz 14 zbiorowych. Na cmentarzu pochowano 148 żołnierzy austriackich oraz 3 żołnierzy rosyjskich”.
    Sugeruje się również, że jest to cmentarz frontowy („poległych w I wojnie światowej”), a jest przecież związany ze zgonami w krakowskich szpitalach (z niewielkimi wyjątkami).
Podstawowe tezy artykułu Agnieszki Partridge:
- podczas I wojny światowej (ani później) projekt Hansa Mayra nie został zrealizowany,
- w okresie międzywojennym na kirkucie pogrzebano kolejnych wojskowych – głównie ofiary wojny polsko-bolszewickiej,
- w latach 1936 -1937 Związek Żydów Uczestników Walk o Niepodległość Polski uporządkował teren i zorganizował zbiórkę pieniędzy na wykonanie nowych nagrobków i pomnika,
- w prace zaangażowali się znani krakowscy architekci Alfred Düntuch, Edward Kreisler i Józef Taub. Zaprojektowali oni modernistyczny pomnik centralny z orłem w koronie i tarczą Gwiazdy Dawida oraz napisem „ŻOŁNIERZOM – ŻYDOM POLEGŁYM 1914-1918” [wg mnie: 1914-1921], umieszczony na podwyższeniu, a uroczystości kończące budowę odbyły się w listopadzie 1937 roku.
  • Pewne wątpliwości budzi współautorstwo Józefa Tauba. Jest on wymieniony w „Gazecie Gminnej" (organ Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Krakowie) w roku 1937 jako jeden z trzech twórców, co już w roku 2006 dostrzegła Barbara Zbroja w artykule Jewish Architects in Cracow 1868-1939 („Scripta Judaica Cracoviensia”, 2006). Tymczasem na pamiątkowym dyplomie, podpisanym przez uczestników uroczystości z 14 listopada 1937 roku, stwierdza się, iż projektantami cmentarza i pomnika byli inż. arch. Alfred Düntuch, inż. arch. Edward Kreisler oraz Wiktor Greschler.
    Bliżej niesprecyzowany udział Józefa Tauba w pracach związanych z cmentarzem potwierdza natomiast podziękowanie w jednym z numerów „Gazety Gminnej” za wsparcie sekcji grobów wojennych Związku Żydów Uczestników Walk o Niepodległość Polski radami, planami technicznymi i artystycznymi, skierowane do Alfreda Düntucha, Ernesta Freundlicha, Edwarda Kreislera, Samuela Mehla, Adolfa Siódmaka i dr. Józefa Tauba.
- we wrześniu 1939 roku pomnik został zburzony przez Niemców,
- podczas II wojny światowej Niemcy urządzili tu m.in. plac ćwiczeń, a na części wybudowali baraki, cały kirkut zdewastowano, macewy wywożono i rozkradano, - w 1957 roku organizacja American Joint Distribution Committee rozpoczęła prace porządkowe, które trwały 9 lat. Ustawiano macewy, połamane fragmenty wklejano w pomniki i mury. - ocalałe, kompletne macewy żołnierskie umieszczono w jednym rzędzie pod murem od strony linii kolejowej, w jakimś stopniu nawiązując do miejsca, w którym znajdują się groby wojskowe.

Stan tego miejsca coraz bardziej się pogarszał i od lat myślano o remoncie.
https://images92.fotosik.pl/564/7bc2b5f195e521ccmed.jpg
W końcu zapadła decyzja, by zamiast odnawiać nagrobki w dotychczasowym miejscu, przenieść je na podwyższenie, czyli tam, gdzie mogiły wojenne z całą pewnością są.
Efekt remontu został bardzo życzliwie przyjęty, ale też, przy ogólnej akceptacji zakresu prac, powstał zarzut, iż nagrobki są zwrócone w złą stronę, tzn. w stronę muru cmentarnego (południowo-wschodnią), a nie w kierunku wnętrza kirkutu (północny zachód).

Znam tylko dwa zdjęcia pochodzące z „Gazety Gminnej”, zamieszczone dwukrotnie - w numerach z 25 listopada 1937 i z 22 stycznia 1938 roku. Są one także w artykule Agnieszki Partridge.
Pierwsze z nich, trochę retuszowane, przedstawia pomnik na tle muru. Zakładam, że jest to mur południowo-wschodni, czyli od strony obecnej stacji benzynowej.
https://images90.fotosik.pl/563/fbcbd170527c6c30med.jpg
Pomnik zwrócony jest więc ku północnemu zachodowi, czyli na kirkut w jego dłuższej osi, ogólnie rzecz ujmując – w kierunku wejścia od ulicy Miodowej. Po bokach widać dwie typowe stele, też zwrócone w tę samą stronę. Jedna jest zasłonięta przez żołnierza, druga wyraźna, ale w kadrze mieści się tylko jej górna część z emblematem, więc napisu nie widać.
Zdjęcie drugie.
https://images90.fotosik.pl/563/9ac7261d7e5b78b2med.jpg
Dobrze widoczne dwie stele – Oskar Weisskopf, poległ 26 maja 1918 roku i …sch Weitz – oraz, na pierwszym planie, górna część trzeciej.
Nad nagrobkiem Oskara Weisskopfa półokrągły fragment macewy, dalej kontury kolejnych macew o rozmaitych, typowych kształtach nagrobków cywilnych krakowskiego kirkutu.
Za wojskowymi macewami stoją żołnierze. Ich twarzy sięgają górne krawędzie niewysokich nagrobków, więc te są na podwyższeniu, niżej jednak niż obecna jego powierzchnia. Należy jednak pamiętać, że miejsce to zostało nadsypane po II wojnie, a śladem poprzedniego poziomu gruntu są pnie drzew tkwiące w ocembrowaniach.
https://images90.fotosik.pl/563/417fe02b2055e33dmed.jpg
Zgodnie z podpisem – wojsko, a z relacji wynika, że to kompania honorowa 20. pułk piechoty Ziemi Krakowskiej, oddaje honory – oficerowie mają wyciągnięte szable, żołnierze – podniesione karabiny. Z tyłu osoby cywilne, niektórzy ludzie stoją na jakichś podwyższeniach – być może są to przygotowane na uroczystość ławki umieszczone pomiędzy nagrobkami. Wszyscy w miarę widoczni na zdjęciu mają skupione twarze, patrzą w jednym kierunku, chwila jest podniosła.
Ja, być może prostacko i nie dopuszczając innych myśli, przyjmuję, że spoglądają na to, co dzieje się pod pomnikiem, a jest to moment kulminacyjny uroczystości.
Zakładam też, że ku pomnikowi zwrócone są nagrobki. Przynajmniej te trzy…

Przyjęto przy ustawianiu macew w roku 2021, że w części północno-zachodniej podwyższenia stały one w regularnych odstępach, zwrócone w kierunku pomnika, przy którym ustawione były co najmniej dwie macewy, skierowane w przeciwną stronę.
Oczywiście wykluczyć nie można, że tych zwróconych w stronę wnętrza kirkutu było dużo więcej. Tego po prostu na podstawie posiadanych obecnie dokumentów nie da się stwierdzić. To są nagrobki symboliczne, umieszczone jednak w strefie, w której żołnierze na pewno zostali pochowani.
Zapewne przed II wojną pole grobowe przecięto dojściem od schodów do pomnika, a możliwe też, że i alejką poprzeczną, która była osią odwrócenia nagrobków. To oczywiście tylko domysły. Nie znam ani planu pierwotnego, ani ostatecznego. Należy przy tym pamiętać, że były to groby zmarłych w ciągu kilku lat w szpitalach i zapewne nikt w czasie wojny nie myślał o jakiejś skomplikowanej kompozycji mogił.
W dwóch kierunkach macewy by rozstawiono i teraz, gdyby ich było dużo więcej, a do dyspozycji cała powierzchnia. Ale teren ten to także miejsce pamięci ofiar II wojny światowej.
https://images92.fotosik.pl/564/7c3bbf323cf6abfamed.jpg
(napisy na trzech pomnikach związanych z egzekucjami w rejonie Tymbarku, Skawiny i Słomnik)

Ostatecznie Gmina Wyznaniowa Żydowska w Krakowie wskazała obszar na lewo od schodów, nadający się do ustawienia 46 nagrobków w odpowiednich odstępach, a w przyszłości być może także pomnika. To około 1/3 podwyższenia. Ani powierzchnia ani liczba macew nie wystarczały, by wytyczać przejście – oś dla stel ustawionych w dwóch kierunkach.
https://images92.fotosik.pl/564/73aa698d3ab27637med.jpg
Wyznaczony obszar po trosze narzucił też przyjęty obecnie schemat ustawienia nagrobków. Gdy wchodzimy po schodach, pole z macewami jest po lewej stronie, w dodatku na sporym odcinku oddzielone czterema nagrobkami cywilnymi, a na wprost wejścia jest pomnik i kopiec - upamiętnienie ofiar mordu w Tymbarku. Trzeba więc stele wojskowe obejść w pewnej odległości pomiędzy dwoma pomnikami ofiar II wojny światowej i skręcić w lewo, by znaleźć się przed ich szeregiem.
https://images91.fotosik.pl/563/eaa9b910057f6bddmed.jpg
Gdyby nagrobki ustawiono odwrotnie, wchodzący na teren symbolicznej kwatery widziałby pozbawione napisów plecy macew. Czy to nie budziłoby kontrowersji?
Jeżeli zamiar ustawienia pomnika na wzór tego przedwojennego się powiedzie, między monumentem a szeregami nagrobków będzie niewielki placyk. Osoba na niego wchodząca zobaczy po lewej macewy z nazwiskami, a po prawej pomnik.
Koncepcja ta nie powstała ani w mgnieniu oka, ani za biurkiem.
https://images91.fotosik.pl/563/73ff78249c2c25e1med.jpg
(styropianowe przymiarki, wrzesień 2021)

Nagrobki, wbrew temu, co się na ogół pisze, nie są z betonu. Prawie wszystkie zostały wykute z dolomitu, a kilka z piaskowca. Świadczy to o wadze, jaką przywiązywano do detali, bo przecież można było użyć tańszego materiału. Wykonał je, podobnie jak i pomnik, mistrz kamieniarski Jakub Grünapfel.
Podczas ostatnich prac ułomki znalezione w różnych miejscach cmentarza uzupełniano odlewami ze sztucznego kamienia o bardzo zbliżonym kolorze.
Pewno jeszcze jakaś liczba fragmentów macew jeszcze zostanie odkryta podczas ciągle prowadzonych na kirkucie prac konserwatorskich.

Odtworzono też plakiety. W latach 90. ubiegłego wieku nie było już żadnej oryginalnej. Ale ponieważ wytłaczano je w blasze, czyli z kontrą, więc przetrwały resztki odcisków w zaprawie, w tym w najlepszym stanie na nagrobku Henryka Weidberga.
https://images89.fotosik.pl/564/10c415574094ac53med.jpg
Na tej podstawie p. Marek Sawicki, główny inicjator całego przedsięwzięcia, sporządził formę. Odlewy wykonano ze sztucznego tworzywa.
https://images90.fotosik.pl/563/3f9e6985f306f6b9med.jpg
Odcisk przedwojennej plakiety pozostawiono na nagrobku Józefa Karfioła.
https://images91.fotosik.pl/563/6fe714d8399df43fmed.jpg

Liczba żołnierzy pochowanych do końca 1918 roku jak na razie nie jest znana.
Jerzy Drogomir w 3. tomie swojego dzieła Polegli w Galicji Zachodniej 1914-1915 (Tarnów, 2005) zestawił 144 nazwiska z datami śmierci do końca 1918 roku i 4 nazwiska zmarłych po tej dacie. W sumie więc jest to 148 nazwisk i ta wielkość pojawia się w różnych wzmiankach jako pełna liczba pochowanych na cmentarzu nr 387. Zignorowano jednak przypis autora – „wykaz pochowanych odtworzono głównie na podstawie ewidencji kartotekowej. Dane i liczba pochowanych – niepełne.”
A „głównie” oznacza w tym przypadku uzupełnienie o dane z kamiennych nagrobków.
  • W Archiwum Narodowym w Krakowie nie ma listy pochowanych. W ten sam sposób powstał też zamieszczony w Poległych… wykaz żołnierzy pochowanych na cmentarzu Rakowickim, obejmujący 4942 nazwiska. Można sobie wyobrazić, jaka to była praca.
    Karty personalne są niekompletne, wiele z nich zaginęło, a te, które się zachowały, zostały odnalezione jakieś 20 lat temu. Np. w przypadku cmentarza epidemicznego w Łagiewnikach są to dane tylko 79 osób. Potem na podstawie innych materiałów udało mi się tę listę powiększyć do 187 nazwisk. Wynik można obejrzeć na tablicy informacyjnej.
    Możliwe jest też poszerzenie listy pochowanych na kirkucie przy Miodowej, przy czym nie wiadomo, ani ilu jest pogrzebanych, ani dokładnie gdzie są groby (brak planu). Wykaz powoli się tworzy i jak na razie liczy 168 nazwisk osób zmarłych przed końcem 1918 roku.
Rudolf Broch i Hans Hauptmann w Die Westgalizischen Heldengräber aus den Jahren des Weltkrieges 1914-1915 podają na stronie 413, iż na cmentarzu nr 387 znajduje się 161 grobów pojedynczych i 14 zbiorowych o numerach 1-175. W przypisie zaznaczają jednak, że nadal odbywają się tam pochówki.
Jednostronicowy opis działalności w rejonie dawnej Twierdzy Kraków dołożono w wydawnictwie w ostatniej chwili, czyli mniej więcej w połowie roku 1918.
W kilku wykazach polskich, zapewne z wczesnych lat 20., liczbę pochowanych określa się na 194, a w jednym podano ponadto liczbę grobów – 175, a więc identyczną, jak u Brocha i Hauptmanna. Z listy opracowanej przez Jerzego Drogomira wynika, że w drugiej połowie 1918 roku pochowano 15 żołnierzy. Można więc przyjąć, że do końca tego roku ich łączna liczba przekroczyła 200.
Potem pogrzebano tam jeszcze wiele osób zmarłych w związku z wojną polsko-rosyjską i kombatantów.
W „Gazecie Gminnej” z sierpnia 1935 roku można znaleźć informację, iż planowano zamówić 238 tabliczek emaliowanych. W jednym z numerów z roku 1937 roku podano z kolei, że podczas renowacji na cmentarzu uhonorowano 325 żołnierzy i oficerów - ofiar dwóch wojen - w tym 3 majorów, 2 kapitanów, 11 poruczników, 8 podchorążych, 17 podoficerów i 276 szeregowych, a także 7 powstańców – z 1848 roku (Henryk Markusfeld (1819-1890), jeden z dowódców Gwardii Narodowej, Jozua Birnbaum, dziesiętnik Gwardii Narodowej) i z 1863 (Ulrich Jakobsohn, Natan Koplik, Joachim Glückstein, Ignacy Kraus, Abraham Dawid Immerglück) oraz Józefa Kwiatka (1874-1910), działacza socjalistycznego, uczestnika rewolucji w 1905 roku.
  • Zwraca uwagę, że nie wymieniono najwyższego stopniem, podpułkownika Maurycego Bermanna, oficera w głównym magazynie żywności, zmarłego 16.03.1919, którego nazwisko znajduje się w spisie Jerzego Drogomira (zachowana karta w ANK).
Według opisywanego w „Gazecie Gminnej” stanu prac z lata 1937 roku, gotowych było wówczas 112 macew w kwaterze C, a pracowano przy 70 nagrobkach w kwaterze D.
  • Pierwsze pochówki, jesienią 1914 i na początku 1915 roku, były na kwaterze D (większość) i B.
    Kwatera oznaczona literą C to późniejszy okres wojny. W zachowanych dokumentach literą A oznaczono tylko dwa groby oficerów związanych z Krakowem. Obydwaj zmarli w szpitalach frontowych, a ich zwłoki przewieziono do Krakowa.
    Kadet Władysław Steinhaus (kwatera A, rząd 9, grób 482), 19. letni oficer Legionów, urodzony w Jaśle, został ciężko ranny 23 października 1915 roku w rejonie wsi Kukle (Kukły), niedaleko Maniewicz na Wołyniu, a zmarł 6 dni później w szpitalu wojskowym w Kowlu. Jeszcze przed jego zgonem do Kowla przyjechali rodzice, którzy zabrali potem zwłoki do Krakowa.
    Jego ojciec to krakowski adwokat i polityk dr Ignacy Steinhaus (1860-1928), poseł do Rady Państwa (Koło Polskie) i członek Naczelnego Komitetu Narodowego, później poseł na Sejm Ustawodawczy. Władysław Steinhaus był kuzynem Hugo Steinhausa, również żołnierza Legionów.
    Dr Anton Schächter (kwatera A, grób 483), lat 31, kadet aspirant w 2. kompanii zapasowej przemyskiego 18. pułku piechoty Landwehry, zmarł w szpitalu oficerskim nr 1 w Chełmie 7 sierpnia 1916 roku. Sądząc po numerze grobu, pochowano go obok mogiły Władysława Steinhausa.
Po zakończeniu remontu w 1937 roku napisano natomiast, że przy znacznej subwencji gminy żydowskiej, oprócz pomnika głównego ustawiono 161 nowych pomników na grobach pojedynczych i 2 na grobach zbiorowych.
Do połowy lat 30. groby wojenne, o czym wiadomo z „Gazety Gminnej”, były nieuporządkowane, a podczas sprzątania wywieziono „kilkanaście fur śmiecia i gruzów”. Nie bardzo miał o nie kto dbać, bo pochowani byli tu ludzie z różnych stron, chociaż w większości, jak należy przypuszczać, z Galicji.
Były też zresztą jakieś problemy z opieką nad grobami, być może incydentalne. W Archiwum Narodowym w Krakowie zachowała się korespondencja z 1921 roku w sprawie wniosku Adolfa Libmanna [Liebmanna], mieszkającego w Krakowie przy ul. Dunajewskiego 6, który zwrócił się do Wojskowego Urzędu Opieki nad Grobami Wojennymi o pomoc, gdyż chciał wybudować pomnik na mogile syna Zenona, a zarząd cmentarza „robi wielkie trudności w postawieniu kamienia grobowego”.
  • Zenon Liebmann zmarł w szpitalu w Mährisch Weisskirchen (Hranice na Moravě) i 20 maja 1917 roku pochowany został na cmentarzu krakowskim w kwaterze C.
Innym ciekawym śladem w ANK jest sprawa sprowadzenia zwłok Konrada Ungera. Zgodę na ekshumację z cmentarza żydowskiego w Różycach [prawdopodobnie chodziło o Rożyszcze] wydał Sztab Generalny WP w październiku 1920 roku dla por. Oswalda Eryka Ungera, brata poległego.
Konrad Fryderyk Unger zginął we wrześniu 1920 roku pod Świdnikami nad Stochodem na Wołyniu jako porucznik 18. pułku artylerii polowej. Dowodzona przez niego 2. bateria wpadła w zasadzkę i musiała stoczyć walkę z załogami dwóch pociągów pancernych, ponosząc duże straty.
To jego wspominał major dr Ernest Ader, wiceprezes okręgu krakowsko-śląskiego Związku Żydów Uczestników Walk o Niepodległość Polski w przemówieniu 14 listopada 1937 roku podczas uroczystości kończących budowę cmentarza:
„Spoczywasz tutaj druhu mój serdeczny a przyjacielu, kawalerze krzyża „Virtuti Militari”, Kapitanie Konradzie Unger, Ty, który całą prawie kampanię na froncie przebywszy, w ostatnich nieomal godzinach walk, na rubieżach Rzeczypospolitej życie swoje położyłeś; a nad mogiłą Twoją unosi się Duch Brata Twojego, podchorążego Roberta Ungera, który wcześniej od Ciebie poległszy na polu walki, we wspólnym nieznanym nam grobie jest pochowany, gdyż ciała jego nie zdołaliśmy odszukać.”

Jak już wyżej wspomniałem, pochodzący z różnych stron Monarchii żołnierze umierali w krakowskich szpitalach. Przyczyny śmierci były bardzo różne. Jednym z pochowanych jest Elias Kempler, który zginął 2 sierpnia w wielkim wybuchu składów amunicyjnych w Mogile.
Poniżej zestawienie kilkudziesięciu nazwisk osób zmarłych do końca roku 1918, co do których znane jest ich miejsce urodzenia / przynależność gminna lub przyczyna zgonu.
Godel Achtel, Felsztyn, gruźlica płuc,
Nachmann Altmann, zapalenie płuc,
Abraham Baum, Tarnów, zapalenie opłucnej, gruźlica,
Adolf Beer, Dorna Watra (Vatra Dornei), postrzał w podudzie,
Arnold Bornstein, Kapolna, postrzał w udo, zakażenie krwi,
Moritz Brand, Kraków,
Moses Brandelstein, Stary Sambor, gruźlica krtani,
Juda Brandstätter, Brzesko,
Pinkus Braus, Kraków, tyfus brzuszny,
Ignaz Bruchstahl, Kraków, zapalenie otrzewnej,
David Buxbaum, Komarno, postrzał w udo, zakażenie krwi,
Berl Deutsch, Mielec, niewydolność serca,
Bernhard Eichner, Piosek, zapalenie otrzewnej,
Josef Epstein, Wierzbowice, utrata uda,
Moritz Faber, Chrzanów, gruźlica płuc,
Moritz Farkas, Pumok, postrzał w głowę,
Max Feuerwerk, Podhajce, zapalenie płuc i otrzewnej,
Mendel Freilich, Cisna, zapalenie płuc,
Miksa Gaier, Tiba, przebicie płuc,
Schmerl Garnreich, Tarnów, postrzał w klatkę piersiową i zakażenie krwi,
Mortko Geller, Kałusz, gruźlica płuc,
Samuel Gevendasi, Gemzse, zapalenie płuc,
Abraham Grobler, Radziszów, atak serca,
Siegfried Grosslicht, Kunowitz (Morawy), ciężko ranny pod Przemyślem,
Hermann Handl, Tustanowice, postrzał w klatkę piersiową,
Michael Hebel recte Mühlbauer, Kosów, różyca,
Hermann Hendel, Tustanowice,
Israel Hellmann, Rzeszów,
Emilian Hermann, Čeladna (Mistek),
Israel Herschmann, Rudawka (Dobromil), gruźlica płuc,
Majer Herzig, Medenice (Drohobycz),
Heinrich Israel, Krasnoviese (?), postrzał w brzuch, zapalenie otrzewnej,
Oskar Jonas, Dacalue / Dacelaur, Balasza, rana postrzałowa,
Moses Iser Kanarek, Wiznitz, ropień w środkowym dole czaszki,
Ozskár Jónás, Málnapatak (Losoncs),
Sucher Keller, tyfus brzuszny,
Elias Kempler, wybuch amunicji w Mogile,
Simon Klag, Sieniawa, zapalenie płuc,
Moritz Klein, Jarosław,
Samuel Klipper, Kameral Schipot (Szypot Kameralny), Bukowina,
Johann Koglmann, Gratkorn, Graz, rany postrzałowe,
Bernhard Kohn, Skaszysho, złamanie kręgosłupa,
Ascher Antochel Kohl, Kamionka,
Leopold Kóos, Budapeszt, rany postrzałowe,
David Köffer, Brzesko, przynależność gminna Tarnów,
Otto Kraus, Wiedeń, zapalenie opon mózgowych,
Adolf Kümelmann, Tłuste, zapalenie otrzewnej,
Aron Lachs, Krakowiec (Jaworów) lub Rakoviec, tyfus brzuszny,
David Landau, Zniesiecie, zapalenie opłucnej,
Moriz Lanzer (Lancer), Poremba, Poręba (Frysztat, Śląsk Cieszyński), wada serca,
Abraham Lermer, Zborczyce, zapalenie nerek,
Zenon Liebmann, Kraków,
Isidor Heinrich Lippner, Przemyśl, przynależność gminna Kraków,
Richard Lövy, Wiedeń, przynależność gminna Pozsony (Bratysława), zapalenie opłucnej,
Leib Löwenbraun, Dębina (Łańcut),
Max (Mark) Markstein, Wiedeń, tyfus brzuszny,
Simon Mehr Chiel, Frysztak, gruźlica płuc,
Hersch Mohl, czerwonka,
Sigmund Nadel, Kraków, mocznica,
David Niedermann, postrzał w klatkę piersiową,
Hersch Panzer, Rozdol (Rozdół), zapalenie opon mózgowych,
Samuel Pinkas, Boryczka, zapalenie otrzewnej,
Wilhelm Pöch, Wiedeń,
Moriz Raps (Rabs), Przemyśl, zapalenie otrzewnej i wyrostka robaczkowego,
Joel Rechtshafen recte Feuerstein, Perechinsko, gruźlica płuc,
Adolf Reinitz, Tisca (Tiszaoszlár, Borsod), postrzał klatki piersiowej,
Jenö Reismann, Dombrad, tyfus,
Benzion Ringel, gruźlica płuc,
Isaak Bersch Röhmer recte Grösel, Mielec, zapalenie otrzewnej,
Alfred Rosenbaum, Gross Enzersdorf, tyfus brzuszny,
Abraham Rosenberg, Drohobycz, rana brzucha,
Feiwel Rosenberg, Sirakov (Sieraków), Wieliczka, gruźlica płuc,
Mendel Rosenstrauch, czerwonka,
Isidor Rottmann, Boykis, zapalenie wyrostka robaczkowego,
Anton Schächter, Kraków, przynależność gminna Turka,
Leiser Schleien, Schipot, Radautz (Radowce, Bukowina),
Hermann Schnapper, Brzeżany, gruźlica płuc,
Alexander Schreiber, Berhida, postrzał w głowę,
Chaim Schwarz, Chrzanów,
Israel Alter r. Seif, Drohobycz, ropień mózgu,
Hermann Silberfreund, Kraków, zapalenie nerek i płuc,
Bernard Steiner, postrzał w brzuch,
Władysław Steinhaus, Jasło, z ran na froncie,
Berisch Süssapfel, Łańcut, samobójstwo,
Josef Szenderowics, Taraczköz,
Izak Taubmann, Przemyśl,
Kalman Thaler, Wielkie Oczy, martwica kości,
Michael Töpper, Lubaczów, tyfus plamisty,
Sigmund Treller, Kraków, zapalenie mięśnia sercowego, żółtaczka,
Salomon Wattenburg, Bohorodczany, zapalenie mięśnia sercowego,
Wenryk Weidberg, postrzał w plecy i kark,
Baruch Weissmann, Sieniawa, złamanie szczęki i obu ud,
Josef Wieder, Desze, postrzał w rdzeń kręgowy,
Leib Wiener, gruźlica płuc,
Abraham Wieselthier, Bolechów, zapalenie płuc,
David Zelniker, Piaski Wielkie,
Simon Zitrin, Mielec, postrzał w dół pachowy,
Najstarszy pochowany miał lat 61, ale to cywilny aresztant, natomiast 10 żołnierzy było w wieku 45-51 lat. 15 pochowanych miało 18 – 20 lat.
Służyli w bardzo różnych jednostkach. Moją uwagę zwróciła Trachom Ersatz Kompanie Piaski, czyli specjalna jednostka („kompania jagliczna”) dla chorych na trachomę w Piaskach Wielkich.
Nie pogrzebano na tym cmentarzu żadnego żołnierza niemieckiego, co wiadomo z zachowanego w ANK liczbowego wykazu pochówków niemieckich na obszarze krakowskiej komendy wojskowej. Potwierdza to zresztą tezę, iż władze niemieckie wszystkich swoich żołnierzy nakazały grzebać bez względu na wyznanie na wspólnych cmentarzach wojennych.
Natomiast pochowano przy ul. Miodowej żołnierzy rosyjskich. Według spisu sporządzonego przez Jerzego Drogomira są to: Szmul Gerendas (6.12.1914), Ber Hedeland (18.06.1915) i Lejb Fiszenbojm (12.07.1915). Przy wszystkich autor postawił znak zapytania obok litery „R”, oznaczającej przynależność państwową. Dane spisane zostały z nagrobków.
Na cmentarzu zachowały się kamienne macewy:
Ros. Samuel Gerendas, 6.XII.1914
Rosj. Johan Harthold, … 1915
Ros. Leib Fischenbojm, 12.VII.1915
Rosj. Berko Hedeland, 18.VI.1915
Rosj. Machajew Miziewicki, 3. I. 1915
Jeniec Aron Nein…
Co do dwóch pierwszych mam wątpliwości.
W „Wiadomościach o rannych i chorych” z 11 stycznia 1915 roku wymieniony jest Inf. Samuel Gevendasi z 3. kompanii 11. pułku Honvédu, zmarły 3 grudnia 1914 i pochowany na krakowskim kirkucie. Niewielka różnica w dacie może wynikać z odnotowania dni śmierci i pochówku. Zmarł na zapalenie płuc, więc pogrzeb pilny nie był.
Z zapisu na karcie w ANK wynika, że szeregowego Johanna Hartholda, zmarłego w Krakowie 8 czerwca 1916 roku, pochowano na cmentarzu żydowskim w strefie C, rząd 13, grób 1202b, przy czym skreślono wcześniejszy zapis - rząd 11, grób 75. Służył w 13. pułku piechoty Landwehry.
Z „Wiadomości o rannych i chorych” z 14 lipca 1915 wiadomo, że była to 15. kompania, oraz że zmarł w szpitalu fortecznym nr 7 w Krakowie (szpital miał kilka lokalizacji w rejonie Kleparza) wskutek postrzału w kręgosłup i został pochowany na Cmentarzu Rakowickim w grobie 108, w rzędzie 2, grupa 51. W wykazie pochowanych na Cmentarzu Rakowickim sporządzonym przez Jerzego Drogomira, jak już wspomniałem na podstawie kilku tysięcy kart personalnych, brak jest danych o pogrzebanym w tej mogile, są natomiast nazwiska leżących w sąsiednich grobach 107 i 109. Żeby było to wszystko bardziej skomplikowane, jest to sektor żołnierzy rosyjskich, ze sporadycznymi pochówkami żołnierzy austriackich i niemieckich.
W lipcu 1915 roku w tygodniku „St. Pöltner Zeitung” podano jeszcze więcej szczegółów. Żołnierz ten pochodził z Obergrafendorf (niedaleko Sankt Pölten), służył w k.k. LIR.13, otrzymał postrzał w rdzeń kręgowy 19 maja 1915 w walkach pod Tarnowem (jeśli data jest prawidłowa, to jednak musiało to być daleko bardziej na wschód, a nie w rejonie Szczucina, gdzie walczył LIR.13) i po wielkich cierpieniach zmarł 8 czerwca 1915 w szpitalu Twierdzy Kraków w 21 roku życia. Pracował w branży pasmanteryjnej jako tkacz taśm (Bandweber) w firmie Ignaza Fröhlicha.
https://images92.fotosik.pl/564/c27c503ed3d002edmed.jpg

Warto może jeszcze wrócić do niezrealizowanego projektu Hansa Mayra, przygotowanego przez architekta w lutym-marcu 1918 roku. Zachowany w ANK projekt reprodukowany był już w 1993 roku we wspomnianym wcześniej artykule Jana Schuberta i Pawła Pencakowskiego Cmentarze Twierdzy Kraków z lat 1914-1918.
https://images92.fotosik.pl/564/f0a8d1367902e9aemed.jpg
Natomiast informacja o okolicznościach rozpoczęcia jego wykonywania dotychczas chyba nie była rozpowszechniana.
W marcu 1918 roku Oddział Grobów Wojennych przesłał projekt do Gminy Wyznaniowej Żydowskiej, odwołując się przy tym do wielokrotnych kontaktów w tej sprawie, z prośbą o ustosunkowanie się do projektu i stanowisko co do dalszego zaangażowania Gminy w sprawie cmentarza wojennego.
Koszt wykonania monumentu oszacowano na 19.600 koron, a dalsze 10.000 koron miało pochłonąć ogrodzenie pomnika, uformowanie mogił i ustawienie na każdej nagrobka.
  • Pisma w sprawie zasad urządzania cmentarza były z Gminą wymieniane dużo wcześniej, bo już w 1916 roku, a informację o zamiarze budowy pomnika można znaleźć w ukazującym się w Wiedniu tygodniku „Jüdische Korrespondenz” z 7.10.1915:
    „Przy nasypie kolei, która łączy Kraków z Podgórzem, rozciąga się cmentarz żydowski starannie utrzymywany przez miejscową gminę wyznaniową. W pobliżu muru ogrodzenia znajduje się duża liczba świeżo usypanych kopczyków grobowych. Pod nimi śpią nasi dzielni żołnierze, w liczbie około 50, którzy w szpitalach krakowskiej twierdzy zmarli wskutek ciężkich zranień. To głównie ofiary ciężkich walk, jakie w listopadzie ub.r. miały miejsce w okolicy miasta. W pokojowym sąsiedztwie spoczywają też rosyjscy jeńcy, którzy zmarli z powodu swoich ran, a częściowo wskutek chorób zakaźnych. W wyróżnionym rzędzie są pogrzebani oficerowie. To podporucznicy Adalbert Antal, Alfred Rosenbaum i Alexander Schreiber, kadeci Max Berger, Paul Körner i Otto Spitz. Znalazła tam miejsce wiecznego spoczynku także pielęgniarka. Zarząd Gminy Wyznaniowej Żydowskiej zamierza wystawić pamiątkowy obelisk ku czci zmarłych żołnierzy, na którym wymienione będą nazwiska zmarłych. Podczas nabożeństwa wojskowego w auli gminy żydowskiej w związku z Jom Kipur rabin polowy dr [Ludwig] Golinski wspomniał, kończąc swoje kazanie, wszystkich poległych za cesarza i ojczyznę oficerów i żołnierzy oraz odmówił modlitwę za ich dusze.”
Szybko skierowano projekt do będącego w zarządzie wojskowym kamieniołomu w Straconce, gdzie prace rozpoczęły się w tygodniu 5.-11.05.1918, a zlecenie opatrzono nazwą „Krakau. Denkmal f.d.israel. Friedhof” i skrótowo literą „K”.
W pierwszych dniach wydobyto ze złoża kamienie na 4 elementy, a żaden nie został poddany wstępnej obróbce. Zgodnie z planem, do Krakowa miało być dostarczonych 165 elementów, a termin zakończenia prac w Straconce wyznaczony był, bardzo optymistycznie, na 31.07.1918. Z podliczenia stanu prac w następnym tygodniu wynika, że liczbę elementów zmniejszono do 153 (lub też pierwszy zapis był omyłkowy) i ta wielkość pojawia się w kolejnych raportach. Ostatni znany mi raport jest za okres 14.-20.07.1918. Do tego czasu wydobyto ze złoża 47 elementów, 1 był w obróbce wstępnej, a 105 - w dalszych planach. Po obróbce końcowej było zaledwie osiem elementów, a nad jednym pracowano. Żaden nie został odtransportowany do Krakowa.
W tym czasie w kamieniołomie pracowało 37 pracowników własnych, 6 z Niemiec i 61 jeńców włoskich. W ciągu tygodnia z różnych powodów ubyło 5 kamieniarzy i 4 robotników, a nikt nie przybył. Ponadto w szpitalach leczyło się 11 własnych i 10 włoskich pracowników, a urlopowanych było 22 własnych. Termin ukończenia elementów pomnika określono wówczas enigmatycznie – „według możliwości”.
W tym czasie wykonywano też:
- zwieńczenie monumentu w Staszkówce, pomniki do Tarnowa (nr 200 i 202), Rzuchowej (nr 196), Żmigrodu (nr 8), Ołpin (nr 34) i Żurawicy (kamieniarze z Niemiec).
Szerzej o trzech z nich przeczytać można tu:
viewtopic.php?f=54&t=122
viewtopic.php?f=54&t=115
viewtopic.php?f=49&t=118
Nie należy przypuszczać, że w kolejnych tygodniach tempo prac przy pomniku krakowskim znacznie wzrosło, a nic też nie wskazuje, by gotowe elementy wywieziono do Krakowa.

Tadeusz Błotnicki, znany rzeźbiarz, autor wielu pomników, były szef katedry rzeźby i ornamentyki na Politechnice Lwowskiej, zapewne nie z potrzeby serca pracujący w wieku 62 lat jako referent w Wojskowym Urzędzie Opieki nad Grobami Wojennymi w Krakowie, tak pisał w raporcie z lutego 1920 roku o monumentach na cmentarze wojenne: „kilka zaś gotowych czeka w Straconce na postawienie ich na miejscu przeznaczenia. Wyłamanego materyału różnej wielkości jest w Kamieniołomie blisko 30 wagonów, część nawet złożona jest na dworcu towarowym w Bielsku.”

Miejmy nadzieję, że to nie koniec prac na krakowskim kirkucie, a ich finałem będzie wzniesienie pomnika i ogólne uporządkowanie podwyższenia. W najbliższych miesiącach dojdzie też do kilku innych sporych zmian w układach nagrobków cmentarzy z I wojny, głównie na terenie gminy Sękowa. Na pewno będzie to budzić kontrowersje. Niektórzy do dzisiaj nie mogą się pogodzić z tym, że cmentarz w Sieklówce po renowacji przeprowadzonej na podstawie rzetelnych dokumentów wygląda inaczej, niż gdy go zobaczyli po raz pierwszy.
Będzie to jednak likwidacja skutków nieprzemyślanych remontów sprzed wielu lat, gdy zdejmowano wszystkie nagrobki, równano powierzchnię i ustawiano je ponownie, czasem kierując się tylko pamięcią lub własnymi pomysłami.

Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 1117
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Lublin/dawniej Kraków

Re: Kilka uwag o cmentarzu żołnierzy żydowskich w Krakowie przy ul. Miodowej (nr 387)

Post autor: Trotta » 11 sty 2022, 07:11

Jak zwykle ciekawie, tekst zachęca do lektury - i do zadawania pytań :)
KG pisze:
06 sty 2022, 12:41
Miejmy nadzieję, że to nie koniec prac na krakowskim kirkucie, a ich finałem będzie wzniesienie pomnika i ogólne uporządkowanie podwyższenia. W najbliższych miesiącach dojdzie też do kilku innych sporych zmian w układach nagrobków cmentarzy z I wojny, głównie na terenie gminy Sękowa. Na pewno będzie to budzić kontrowersje. Niektórzy do dzisiaj nie mogą się pogodzić z tym, że cmentarz w Sieklówce po renowacji przeprowadzonej na podstawie rzetelnych dokumentów wygląda inaczej, niż gdy go zobaczyli po raz pierwszy.
Będzie to jednak likwidacja skutków nieprzemyślanych remontów sprzed wielu lat, gdy zdejmowano wszystkie nagrobki, równano powierzchnię i ustawiano je ponownie, czasem kierując się tylko pamięcią lub własnymi pomysłami.
Czy to znaczy, że jest pomysł zbudowania pomnika wg. projektu Mayra?

Oczywiście pierwszowojenne cmentarze są mi bliskie, niezrealizowany projekt Mayra bardziej pasuje do całości od tego, co powstało w międzywojniu itede. Zastanawia mnie tylko, co powinno w tym wypadku decydować - spójność z pierwotną koncepcją, czy odtworzenie tego, co jednak na tej kwaterze stało? (pomijam całkiem już rozważania - odtwarzać/zostawić jak jest/zbudować coś nowego, względnie zagadnienie (nie)słuszności "dokańczania zabytku").

Czy treść inskrypcji na projektowanym pomniku jest znana?

Plany sękowskie brzmią bardzo ciekawie, fajnie, że to mają być najbliższe miesiące!
Gutenberg, Johann Gutenberg nazywał się ów człowiek, którego diabeł spił w Moguncji reńskim winem i kazał mu w roku 1450 wynaleźć nową torturę ludzi niepiśmiennych i ubogich duchem.
[Wittlin, Sól ziemi]

KG
Posty: 549
Rejestracja: 19 maja 2018, 16:16

Re: Kilka uwag o cmentarzu żołnierzy żydowskich w Krakowie przy ul. Miodowej (nr 387)

Post autor: KG » 11 sty 2022, 18:29

Na razie nie ma ani pieniędzy, ani decyzji.
„Myśli się” o akcencie na podwyższeniu, stosownym do wielkości obszaru zajętego przez macewy. A Mayr to nie ta skala (i koszt). Za to dobrze się nadaje na tablicę informacyjną / kod QR, tak jak i historia tego cmentarza.
Pomnik z 1937 – link także w pierwszym poście:
https://images90.fotosik.pl/563/fbcbd170527c6c30med.jpg
Napis na nim:
ŻOŁNIERZOM – ŻYDOM
POLEGŁYM 1914 - 1921
Zbliżenie emblematu:
https://images90.fotosik.pl/563/6d304fd8c6cc8c31med.jpg

W pierwszym poście dodałem kilka zdań o planowanej przez Gminę Wyznaniową Żydowską w Krakowie budowie pomnika już w 1915 roku, informację o pochowanej ofierze wybuchu w Mogile i kilka nazwisk do listy.

Awatar użytkownika
DAR
Posty: 359
Rejestracja: 02 cze 2018, 23:05
Kontakt:

Re: Kilka uwag o cmentarzu żołnierzy żydowskich w Krakowie przy ul. Miodowej (nr 387)

Post autor: DAR » 13 sty 2022, 00:03

Fajny i ciekawy tekst. No i kolejny cmentarz do ponownego odwiedzenia :)
"Dobre od złego jeden krok dzieli - mówi przysłowie
Więc chyba i złe od dobrego?"

Aleksander Sołżenicyn Archipelag Gułag

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości