Ciężkowice – cmentarz nr 137 projektu Jana Szczepkowskiego

Cmentarze I wojny światowej
KG
Posty: 531
Rejestracja: 19 maja 2018, 16:16

Ciężkowice – cmentarz nr 137 projektu Jana Szczepkowskiego

Post autor: KG » 20 paź 2021, 22:26

W przyszłym roku ma być odnawiany cmentarz wojenny nr 137 w Ciężkowicach. Pole grobowe jest w niezłym stanie – było remontowane przed siedmiu laty przez Tadeusza Knapika na podstawie materiałów opracowanych przez Jerzego Drogomira. Wówczas zostały na części grobów umocowane emaliowane tabliczki. Nie udało się przyporządkować wszystkich nazwisk znalezionych w materiałach archiwalnych do konkretnych mogił. Stąd też na ścianie pomnikowej umieszczono dwie tablice z nazwiskami 27 znanych żołnierzy i informację o pochowaniu 27 żołnierzy nieznanych.
https://images92.fotosik.pl/548/0a617cfcda077d14med.jpg
W nienajlepszym stanie jest cmentarny mur, uszkadzany przez rozrastające się drzewa, a w najgorszym – drewniane zadaszenie ściany pomnikowej, z przerzedzonym gontem, już od lat pozbawione charakterystycznych, gęsto rozmieszczonych drewnianych krzyżyków.
https://images92.fotosik.pl/548/0546c586cfd83cc1med.jpg
https://images91.fotosik.pl/546/0c7a18968b6ec0a1med.jpg

To zapewne ten krzyżykowy ścieg skłonił prof. Katarzynę Chrudzimską-Uhera do stwierdzenia, że „… w projektowanych krzyżach Szczepkowski wykazywał brak rozeznania teologicznego, skutkującego znamienną „krzyżowa tautologią”. Artysta formę krzyża traktował przede wszystkim jako element estetyczny. Wykorzystywał go więc jako ornament, multiplikując – jak się wydaje – bez głębszego zrozumienia treści. Powstały w ten sposób liczne krzyże zwieńczone mniejszymi krzyżykami, czy dach bramy, którego kalenicę ozdabia rząd dziewięciu krzyżyków (por. projekt dla Rakutowej). Największy rozmach osiągnął artysta w Ciężkowicach, gdzie na ścianie pomnikowej umieścił obok siebie trzydzieści trzy znaki krzyża.”
A w przypisie: „Liczba 33 odpowiada wiekowi Chrystusa (za spostrzeżenie to dziękuję mgr Katarzynie Chmielewskiej). Nie można więc wykluczyć, że mnożenie form krzyża było świadomym – choć mało czytelnym – zamysłem ikonograficznym artysty.”
[Katarzyna Chrudzimska-Uhera, Jan Szczepkowski Życie i twórczość, Milanówek 2008, oraz w artykule O dylematach Polaka, artysty, żołnierza. Jan Szczepkowski jako projektant cmentarzy I wojny w Galicji. [w:] Materiały z konferencji Znaki Pamięci IV – w 95. rocznicę Bitwy Gorlickiej, Gorlice 02.05.2010r., Gorlice 2011]
  • Z jednym się zgodzić nie można – według zachowanych fotografii na każdej z dwóch krawędzi dachu było 28 krzyżyków małych i 1 większy (w sumie 56 + 2), a na projektach reprodukowanych w powołanej monografii - po 30 + 1, czyli 60+2.
    https://images89.fotosik.pl/547/12467fa573de0710med.jpg
    [Jerzy Drogomir, Polegli w Galicji Zachodniej 1914-1915, tom II, Tarnów 2002, oryginał w Archiwum Narodowym w Krakowie]
Stosownym zabiegom konserwatorskim zostanie też poddany świetny relief autorstwa Jana Szczepkowskiego.
https://images89.fotosik.pl/547/ebdc136326beda7fmed.jpg
Nie da się już przywrócić widoku od strony doliny Białej. Stok jest po części zadrzewiony, cmentarz cywilny coraz bardziej się rozrasta na zboczu poniżej kwatery wojennej. A zamysł rzeźbiarza był jasny – ściana pomnikowa jako silny akcent w krajobrazie, z prześwitami przesklepionymi łagodnym łukiem, pozwalającymi na dostrzeżenie zamykającego oś widokową monumentalnego kościoła projektu Jana Karola Sas Zubrzyckiego. Elementem przyciągającym uwagę był też sporych rozmiarów krucyfiks, znany zarówno z projektu Jana Szczepkowskiego jak i ze starych zdjęć.
To co można zrobić (i ma być zrobione), to usunąć ziemię, którą przez kilkadziesiąt lat wysypywano po zewnętrznej stronie muru, odkopać podest i przedłużyć trzon ponad stuletniego drewnianego krzyża, by odzyskał pierwotne rozmiary.
https://images89.fotosik.pl/547/efb255dfe77e165dmed.jpg

A może w przyszłości coś jeszcze…
Warto bowiem zajrzeć do kościoła pw. św. Andrzeja Apostoła. Na prawej ścianie nawy zwraca uwagę, znajdująca się tam od dziesiątków lat, rzeźba Ukrzyżowanego. Według tradycji została wykonana podczas Wielkiej Wojny przez jeńców bądź też jeńca.
Jeśli jednak przyjrzeć się jej rozmiarom, układowi ciała, a w szczególności opadającemu puklowi włosów (pejsowi), podobieństwo do rzeźby z cmentarza wojennego jest uderzające. Nieco odmienny jest układ ramion, ale akurat te elementy wyglądają na dorabiane albo mogły być inaczej zmontowane.
https://images89.fotosik.pl/547/0157d17e61c7e5b1med.jpg
https://images89.fotosik.pl/547/195b85d8de0050b8med.jpg
https://images92.fotosik.pl/548/bc8acb041e39d8a8med.jpg
https://images89.fotosik.pl/547/0ff4dd4cb347498bmed.jpg
[zdjęcia czarno białe – Archiwum Narodowe w Krakowie, zbiór GW]
Dobrze byłoby poddać rzeźbę szczegółowym badaniom i jeśli autorstwo Jana Szczepkowskiego się potwierdzi – sporządzić kopię i umieścić na cmentarzu, przy czym oryginał powinien zostać na dotychczasowym miejscu. Zapewne ocalał dzięki przeniesieniu do kościoła.

A na razie należałoby przesunąć promiennik.
https://images90.fotosik.pl/546/a73d17982341c4e0med.jpg

Awatar użytkownika
DAR
Posty: 347
Rejestracja: 02 cze 2018, 23:05
Kontakt:

Re: Ciężkowice – cmentarz nr 137 projektu Jana Szczepkowskiego

Post autor: DAR » 21 paź 2021, 00:11

A wiadomo co ma być odnowione w przyszłym roku?
"Dobre od złego jeden krok dzieli - mówi przysłowie
Więc chyba i złe od dobrego?"

Aleksander Sołżenicyn Archipelag Gułag

KG
Posty: 531
Rejestracja: 19 maja 2018, 16:16

Re: Ciężkowice – cmentarz nr 137 projektu Jana Szczepkowskiego

Post autor: KG » 21 paź 2021, 20:03

W skrócie można powiedzieć, że zamiarem jest odświeżenie tego, co zrobiono w 2014 roku i remont pozostałych elementów.

Awatar użytkownika
DAR
Posty: 347
Rejestracja: 02 cze 2018, 23:05
Kontakt:

Re: Ciężkowice – cmentarz nr 137 projektu Jana Szczepkowskiego

Post autor: DAR » 21 paź 2021, 23:21

Pozostałych wymienionych przez Ciebie? Tj. odkopanie i naprawa ogrodzenia, remont daszku z odtworzeniem krzyżyków?
"Dobre od złego jeden krok dzieli - mówi przysłowie
Więc chyba i złe od dobrego?"

Aleksander Sołżenicyn Archipelag Gułag

KG
Posty: 531
Rejestracja: 19 maja 2018, 16:16

Re: Ciężkowice – cmentarz nr 137 projektu Jana Szczepkowskiego

Post autor: KG » 23 paź 2021, 07:21

Tak. Zakres remontu ma być szeroki.

Awatar użytkownika
DAR
Posty: 347
Rejestracja: 02 cze 2018, 23:05
Kontakt:

Re: Ciężkowice – cmentarz nr 137 projektu Jana Szczepkowskiego

Post autor: DAR » 29 paź 2021, 19:54

Super :!: Tylko przyklasnąć.
"Dobre od złego jeden krok dzieli - mówi przysłowie
Więc chyba i złe od dobrego?"

Aleksander Sołżenicyn Archipelag Gułag

Incubus
Posty: 201
Rejestracja: 05 cze 2018, 13:05

Re: Ciężkowice – cmentarz nr 137 projektu Jana Szczepkowskiego

Post autor: Incubus » 03 lis 2021, 20:56

Teksty KG mnie przerażają! Przerażają do tego stopnia, że mając świadomość braku czasu, nikłego stanu skupienia umysłu i wagi zawartych w tekstach treści - chwilowo ich dogłębną lekturę, po pobieżnym przejrzeniu, odkładam na świąteczną czytelniczą celebrację. Czasami ad calendas graecas... Niestety, nie zawsze nadążam i pewne wątki mi umykają. Ale wątek ciężkowickej rzeźby jest wagi superciężkiej w uniwersum naszych cmentarzy. To się nieczęsto zdarza. To jakby znaleźć oryginał ołtarza Stwosza w kościele, przepraszam za umniejszenie rangi artefaktu, w Zagaciu (choć akurat w Zagaciu kościoła nie ma) i próbować zainstalować jego kopię w Kościele Mariackim.
Pozdrowienia z Zagacia ;)

KG
Posty: 531
Rejestracja: 19 maja 2018, 16:16

Re: Ciężkowice – cmentarz nr 137 projektu Jana Szczepkowskiego

Post autor: KG » 05 lis 2021, 16:12

Ha! Przerazić inkuba! To mi się udało.
Warto czasem coś skrobnąć, nawet jeśli mało kto zwraca uwagę.

Zobaczymy czy i co dalej się wydarzy. Mam nadzieję, że ktoś o bardziej przystającym niż moje wykształceniu i stosownym zawodowym doświadczeniu się zainteresuje. Tylko czy będzie miał z czym porównać? W końcu ile jest drewnianych rzeźb Jana Szczepkowskiego, z którymi można skonfrontować tę z Ciężkowic?
A jak się nie potwierdzi, będzie dużo śmiechu wesołego i beztroskiej zabawy.
Kolumb, jak wiemy, odkrył Amerykę, historia wspomina go czule…

Sam się sobie dziwię, że tak późno zacząłem się za tą rzeźbą rozglądać, przyjmując za oczywiste, że jak nie ma, to nie ma. Pomyślałem dopiero, gdy pojawił się pomysł wystawy w forcie we Wróblowicach.
viewtopic.php?f=75&t=1638&p=6941&hilit=Garbku#p6920
viewtopic.php?f=54&t=53&p=9065&hilit=Wr ... wice#p9065
Sama ekspozycja (oby nie była czasową lecz stałą!) jest skutkiem od wielu lat zamierzanego wyeksponowania różnych artefaktów pozostałych z remontowanych cmentarzy wojennych. Dla mnie najważniejszym była zupełnie zapomniana, a leżąca w pracowni Władysława Sukiennika w Tuchowie, pozbawiona twarzy rzeźba Chrystusa z cmentarza na Wołowej, autorstwa Heinricha Scholza. Wystawa stała się pierwszym dobrym pretekstem do jej odnowienia i ekspozycji. Warto przy tym wspomnieć, że taka sama rzeźba Scholza, uratowana z cmentarza 175, jest silnym akcentem stałej wystawy w Gorlicach. Tam jednak głowę zdecydowano się odtworzyć w gipsie.
https://images91.fotosik.pl/550/1de7c289c22c01ccmed.jpg
W przypadku Chrystusa z Wołowej zamiar odtworzenia twarzy został bezwzględnie spacyfikowany.

Tak więc zachowały się, w lepszym lub gorszym stanie, wszystkie trzy Ukrzyżowania autorstwa rzeźbiarza z akademickim wykształceniem, Heinricha Scholza. To trzecie, czyli z cmentarza na Garbku, ostatnio zostało poddane konserwacji.
https://images92.fotosik.pl/551/312e818102fe1870med.jpg
(Narodowe Archiwum Cyfrowe).

Dawno zaginęły jego płaczące niewiasty z Wołowej, które pewnie są w jakiejś prywatnej kolekcji. W pożarze kaplicy na Pustkach w 1985 roku utracony został Upadek pod krzyżem Josefa Žáka.
https://images92.fotosik.pl/551/ca16ed3187615364med.jpg
Z dużych rzeźb drewnianych nie wiedziałem tylko, co stało się z rzeźbą Szczepkowskiego. Teraz zakładam, że wisi w nawie ciężkowickiego kościoła.

Zasugerowałem w poście, że rzeźba może mieć dorabiane ramiona. Minimalnie inny kąt ich ustawienia może jednak wynikać z montażu. Mam w tym niejakie doświadczenie, bo rzeźba Chrystusa z Wołowej po konserwacji a przed umieszczeniem we Wróblowicach była u mnie i do sesji fotograficznej ramiona trzeba było przyłożyć, kierując się nie tylko ich kształtem ale i zamierzonym efektem.
https://images90.fotosik.pl/550/ff2b979ecfe503a7med.jpg
A w Ciężkowicach moje wątpliwości budziły też (budzą?) te proste cięcia.
https://images91.fotosik.pl/550/5bd1b0606ad179dfmed.jpg
Całkiem jednak możliwe, że to celowy zabieg rzeźbiarza.

Z rzeźb „zaginionych” (w cudzysłowie, bo nigdy nie zaginęła) wspomnę jeszcze o przedstawieniu Chrystusa pochylającego się nad jeźdźcem, niewielkim marmurowym dziele Heinricha Scholza ze zniszczonej kapliczki na cmentarzu nr 149 w Chojniku. Przez lata uważano, iż relief przepadł. W 2002 roku podczas spotkania przedstawicieli Austriackiego Czarnego Krzyża z wójtem w Gromniku wspomniałem, że warto byłoby także odnowić cmentarz 149 (po blisko 20 latach postulat wciąż aktualny) i tylko szkoda, że rzeźby już nie ma. Na co wójt wyciągnął ją z kantorka na zapleczu…
https://images90.fotosik.pl/550/980581122ad2d7bamed.jpg
Może i w Ciężkowicach należało z większą determinacją zasięgać języka.

A grzejnik należy przesunąć.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości