Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Publikacje książkowe
Awatar użytkownika
piters
Posty: 21
Rejestracja: 04 cze 2018, 10:36

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: piters » 05 sty 2022, 20:19

Robi się trochę OT, ale
Trotta pisze:jeśli chciał przeważyć szalę zwycięstwa, a nie tylko trzymać zajętą linię - musiał iść do ataku w miarę szerokim wachlarzem, w kategoriach od Golcowa po Kobyłę
I dlatego się wycinał o Kobyłę tudzież mordował z grupą Bissingena, zamiast dać jej solidnego pstryczka. Stara zasada - uderzenie powinno mieć należytą siłę. Było puścić dwie dywizje na Limanową, osłaniając od południa 10.DK i niech by się Roth bujał, czym się zasłonić. Osiągnięcie Limanowej w okolicach 7/8 XII było realne. A tak wyszło mu bardziej demonstrowanie ataku na szerokim froncie, choć w kluczowych punktach walki, które się wywiązały, były bardzo intensywne. No ale to jest gdybanie :)
Zgadza się, para w maszynce Rotha od 5-6 grudnia zaczęła bardzo szybko stygnąć. Już o taką Górę Św. Jana były męki. W ciągu następnych 2-3 dni możliwości ofensywne grupy spadły właściwie do zera. Natomiast co do 3. Armii to rzeczywiście, możliwe że Rosjanie się jej trochę za bardzo przestraszyli. Pytanie o istotę limanowsko-łapanowskiej wiktorii można jednak odwrócić: w którym miejscu byłaby 3. Armia (a-w) gdyby Brusiłow nie ruszał tych dwóch korpusów?

Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 1117
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Lublin/dawniej Kraków

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: Trotta » 06 sty 2022, 00:00

piters pisze:
05 sty 2022, 20:19
Pytanie o istotę limanowsko-łapanowskiej wiktorii można jednak odwrócić: w którym miejscu byłaby 3. Armia (a-w) gdyby Brusiłow nie ruszał tych dwóch korpusów?
O-to-to-to. Właśnie. Boroević zostałby po cieplejszej, południowej stronie gór. Ewentualnie zająłby Nowy Sącz i okolice, nic więcej. Silnego, zdecydowanego oporu jego dywizje nie były w stanie przełamać, nijak i nigdzie, względnie w wypadku nadzwyczajnego wysiłku - zostałyby odrzucone pierwszym porządnym kontratakiem. Były też za słabe, by dokonać poważnego obejścia skrzydeł Brusiłowa.
Front zastygłby wówczas w pierwszej, a nie ostatniej dekadzie grudnia. Ewentualne wiosenne "Gorlice" musiałyby startować z linii Mszana - Myślenice, może Limanowa-Dobczyce...
Gutenberg, Johann Gutenberg nazywał się ów człowiek, którego diabeł spił w Moguncji reńskim winem i kazał mu w roku 1450 wynaleźć nową torturę ludzi niepiśmiennych i ubogich duchem.
[Wittlin, Sól ziemi]

Krebsrot
Posty: 60
Rejestracja: 24 maja 2018, 22:11

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: Krebsrot » 13 sty 2022, 09:20

AO powtórzył swój szkalujący innych badaczy przypis z tekstu Ohne Flieger kein Sieg... w artykule Lotnictwo i jego rola w przełomowych starciach w kampanii 1914 roku Wielkiej Wojny, czyli co wiemy o bitwie cesarskiej, bitwie pod Mons i pod Tannenbergiem widzianymi z powietrza? [w:] Przełomowe momenty wojen w świetle faktów i tradycji. Z dziejów wojskowości polskiej i powszechenj, Oświecim 2021

Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 1117
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Lublin/dawniej Kraków

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: Trotta » 13 sty 2022, 14:38

Cóż, zmusiliśmy nieszczęsnego do samodzielnej pracy. Być może bowiem te przypisy, ociekające żółcią i łzami, będą najdłuższymi samodzielnie napisanymi fragmentami jego książek. Bo akurat tych personalnych wycieczek pod adresem wszystkich "krzywdzicieli" nie miał od kogo przepisać ani zeskanować :D
Gutenberg, Johann Gutenberg nazywał się ów człowiek, którego diabeł spił w Moguncji reńskim winem i kazał mu w roku 1450 wynaleźć nową torturę ludzi niepiśmiennych i ubogich duchem.
[Wittlin, Sól ziemi]

Awatar użytkownika
Ursi
Posty: 650
Rejestracja: 18 maja 2018, 16:57
Lokalizacja: Leżajsk (dawniej)
Kontakt:

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: Ursi » 14 sty 2022, 12:36

To jeszcze się zaprasza O****ę do monografii wieloautorskich?
Můj praděda byl voják, který válčil na Piavě.

Awatar użytkownika
Albert
Posty: 207
Rejestracja: 03 cze 2018, 18:14

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: Albert » 14 sty 2022, 13:18

Trotta pisze:
04 sty 2022, 07:11
Po przekartkowaniu "Skrzydeł..." dochodzę do wniosku, że ten krzyż-nieważne-jaki to chyba było we "Lwach".
To jest jednak niepokojące, że AO decyduje się na taką zagrywkę w drukowanej pracy. Nie myśli trzeźwo. Aluzję zrozumie kilka osób, reszta podrapie się w głowę i pomyśli sobie „what da f...?”.
Chłopaki - jak to mawiają anglojęzyczni - „you live in his head rent free” :lol:

Krebsrot
Posty: 60
Rejestracja: 24 maja 2018, 22:11

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: Krebsrot » 14 sty 2022, 13:49

Ursi pisze:
14 sty 2022, 12:36
To jeszcze się zaprasza O****ę do monografii wieloautorskich?
To jest dość skomplikowane. Ta monografia to owoc konferencji organizowanej w lubelskim ośrodku naukowym. Najwidoczniej AO dobry abstrakt napisał (wstyd się przyznać, choć cyklicznie uczestniczę w tym wydarzeniu, to nigdy nie słyszałem referatu AO, bo jego występ jest zawsze wtedy nim mój pociąg zdąży dotrzeć do Lublina).

Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 1117
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Lublin/dawniej Kraków

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: Trotta » 14 sty 2022, 13:58

Tak przy okazji, zobaczyłem tę "bitwę cesarską" w tytule i myślałem w naiwności swojej, że to o Kaiserschlacht chodzi. Ale tytuł brzmi tak, jakby wszystkie wymienione w nim bitwy miały się rozegrać w 1914 r.
Czegoś nie rozumiem i nawet akurat nie ironizuję, bo może akurat jakaś inna bitwa taką nazwę dostała?

@Krebsrot, być może wiele tracisz, nie słuchając Mendrca przez wielkie "Mend", bo na jego wykładach i konfenansjerkach można się poczuć jak gwiazda, o której ten ważny człowiek ze sceny mówi. W sumie sam bym go chętnie znowu posłuchał. Pokłady żałości i żółci są przecie już tak rozległe, o tylu ludziach AO czuje się w obowiązku pomendzić, że wymienienie ich wszystkich, od Leżajska po Toruń, dolną Wisłę, Twierdzę Kraków, tych wszystkich niedouczonych historyków i woźnych szkolnych musi zajmować teraz połowę czasu zacnego prelegenta :D
Gutenberg, Johann Gutenberg nazywał się ów człowiek, którego diabeł spił w Moguncji reńskim winem i kazał mu w roku 1450 wynaleźć nową torturę ludzi niepiśmiennych i ubogich duchem.
[Wittlin, Sól ziemi]

Krebsrot
Posty: 60
Rejestracja: 24 maja 2018, 22:11

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: Krebsrot » 14 sty 2022, 14:35

Czyli sugerujesz wcześniejszy pociąg? Zobaczymy.
W sumie to nabór na kolejna edycję tej konferencji trwa, może AO się pojawi.
Jeśli bylibyście zainteresowani, to służę CoP.

Józek
Posty: 12
Rejestracja: 27 mar 2020, 06:58

Re: Andrzej Olejko „Skrzydła nad Beskidami 1914"

Post autor: Józek » 16 sty 2022, 10:21

Nirven pisze:
12 paź 2021, 20:12
dwójkarz pisze:
12 paź 2021, 13:02
tabory - alarm
Ponadto - kolumna, tren, pociąg etc. - były stosowane w nazewnictwie choćby legionowym, ten tren to przecież nic innego jak "kalka" z Train.
Nie tylko legionowym, określenie "treny" na tabory stosowano także w okresie międzywojennym w WP. Spotkałem się z nim także w kontekście oficerów wywodzących się z armii rosyjskiej. Aż dziw że AO tego nie zna, lub nie skojarzył.
Jest taka widokówka/pocztówka z 1904 r. przedstawiająca K. K. Train-Kaserne w Krakowie - jest na niej nazwa, z polskim odpowiednikiem, choć znalazłem jego dwie wersje - C. K. Koszary Trenu (ilustracja w "Mateczniku Polskim" J. Purchli) i C. k. Koszary Trenn (w Internetach, egzemplarz ze zbiorów K. Jakubowskiego). No cóż, jeśli jakiś patron dla takiego przybytku, to tylko Jan Kochanowski ;)

Jeśli jednak Train to pociąg, to Train-Kaserne to takie miejsce gdzie mieszkają pociągi? A idąc za google tłumaczem, może się w takim miejscu pomieścić cała dywizja pociągów ...
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości