Cmentarz Wiedeńczyków - Wirchne

Cmentarze I wojny światowej
K.G.
Posty: 80
Rejestracja: 19 maja 2018, 16:16

Cmentarz Wiedeńczyków - Wirchne

Post autor: K.G. » 25 cze 2018, 21:42

O cmentarzu nr 61 Wirchne w Gładyszowie pisałem już kilka słów, przedstawiając losy Friedricha von Galen, który był tam pogrzebany do czasu ekshumacji i przewiezienia zwłok do Goldegg.
viewtopic.php?f=49&t=95
Friedrich von Galen zginął w Banicy w styczniu 1915 roku, jednakże cmentarz nad Gładyszowem to przede wszystkim miejsce pochówków związane z walkami w lutym 1915 roku.

Rosyjskie pozycje znajdowały się nieco na zachód od wzgórza 623 (nad obecnym cmentarzem wojennym) po czym łukiem przechodzącym drogę w Gładyszowie w rejonie miejscowego cmentarza ciągnęły się do grzbietu Magury na zachód od bezleśnego wówczas wzgórza 625.
https://images82.fotosik.pl/1104/b02d78 ... 625med.jpg
(przypuszczalne położenie linii rosyjskich, widok spod cmentarza wojennego)

Atak piechoty austro-węgierskiej, wspomaganej przez artylerię ustawioną na grzbiecie między Przysłupem a Gładyszowem, miał być prowadzony w kierunku Banicy wzdłuż grzbietu od Przełęczy Małastowskiej, oraz doliną Gładyszówki i przez Popowe Wierchy.
Walki w wyjątkowo słoneczny dzień 17 lutego 1915 nie przyniosły większych zdobyczy. Wzgórze 625 nadal pozostało w rękach Rosjan, natomiast na południe od Wirchnego wojska austriackie dotarły pod Popowe Wierchy (jak odnotowano – naprzeciw litery „r” w słowie „Wirchy” - zapewne na mapie 1:75.000).
http://maps.mapywig.org/m/K.u.K._maps/s ... 400dpi.jpg
Kolejne dni to ostrzał artyleryjski, wzajemne ataki piechoty bez znaczącego przesunięcia w terenie, za to z licznymi ofiarami. 22 lutego nadszedł niespodziewany rozkaz odwrotu wojsk austro-węgierskich na linię Ług – Smerekowiec – Przełęcz Małastowska – Magura Małastowska z jednoczesnym wycofaniem z frontu 13. LID, którą przerzucono w Bieszczady - pod Manyłową.
viewtopic.php?f=46&t=111

Cmentarz jest jednym z najciekawszych projektów Dušana Jurkoviča i stanowi świetny przykład łączenia przez tego architekta drewna i kamienia.
https://images81.fotosik.pl/1103/8e11f0 ... f2amed.jpg
https://images81.fotosik.pl/1103/1551a5 ... 161med.jpg
https://images82.fotosik.pl/1104/895157 ... 0e8med.jpg
Rysunek cmentarza znalazł się na kartce pocztowej wydanej podczas wojny przez Komitee für die Kriegsgräberfürsorge in Österreich.
https://images81.fotosik.pl/1103/d37bc9 ... bc0med.jpg
Cmentarz, założony pod lasem na łąkach, które po wysiedleniu Łemków zarosły, zniszczał pozbawiony opieki.
https://images83.fotosik.pl/1015/07cf42 ... df4med.jpg
(Archiwum Narodowe w Krakowie, GW 61)
https://images81.fotosik.pl/1103/758c5f ... 349med.jpg
(fot. Jan Majewski, 1988)

Po latach kompletnego zapomnienia został oczyszczony i dość starannie wyremontowany w 1998 roku.
https://images82.fotosik.pl/1104/2cc868 ... cc1med.jpg
https://images82.fotosik.pl/1104/cd7119 ... 235med.jpg
https://images81.fotosik.pl/1103/f80341 ... 336med.jpg
(rok 2002)
Nie odtworzono jednak 8 grobów i 12 krzyży, nie wspominając o nagrobnych tabliczkach. Przez następnych 20 lat elementy drewniane nie były konserwowane i ich stan na ogół jest nie najlepszy lub zły.
https://images84.fotosik.pl/1102/2a4df7 ... 880med.jpg
Wnętrze nie zarosło, gdyż okresowo było porządkowane społecznie lub przez gminę, przy czym nigdy nie miało to charakteru regularnej opieki.
https://images82.fotosik.pl/1104/e93bb3 ... 9e0med.jpg
(rok 2011)
Od dwóch lat oczyszczany jest przez dwie osoby, które niejako po drodze porządkują jeszcze cmentarz nr 55 w Gładyszowie. Są też realne nadzieje na przynajmniej częściowy remont.
Na cmentarzu w 32 grobach pojedynczych i 3 masowych pochowano 199 żołnierzy, w tym 194 z armii austro-węgierskiej i 5 z rosyjskiej. Znana jest tożsamość 121 osób. Najwięcej spośród nich służyło w dwóch wiedeńskich pułkach Landwehry – LIR. 1 (okręg uzupełnień Wiedeń A) i LIR. 24 (okręg uzupełnień Wiedeń B i Znojmo) – odpowiednio 49 i 39 żołnierzy.
  • Do Wiednia nawiązuje też inskrypcja autorstwa Hansa Hauptmanna na tablicy zwracającej uwagę starannością wykonania i trwałością.
    https://images84.fotosik.pl/1102/01fc79 ... fe3med.jpg
    https://images81.fotosik.pl/1103/46f512 ... d2cmed.jpg
    By nie było Wam żal, że w objęciach śmierci jesteście, wierni wiedeńscy bohaterowie, te oto słowa niech dzień po dniu głoszą radosną wieść: polegliście Wy, dzielni, dla świętej ziemi cesarskiego miasta, które Wam życie dało – nie zbezcześciła jej żadna stopa wroga.
    (tłum. Henryk Sznytka)
Według archiwalnych wykazów, sześciu żołnierzy walczyło w szeregach LIR.10 (Mladá Boleslav), pięciu w LIR. 30 (Vysoké Mýto), trzech w LIR. 25 (Kroměříž), a czternastu w jedynym pułku armii wspólnej - IR. 21 (Čáslav). Poniższy tekst ma wykazać, że wśród bezimiennych 73 pochowanych jest też piętnasty żołnierz tego pułku – 20. letni chorąży Franz (František) von Hubáček.
Na wojnie był krótko. W październiku 1914 roku ukończył szkołę kadetów piechoty i jako chorąży rozpoczął służbę na froncie rosyjskim w czeskim IR. 21, którego 1. batalion był na froncie serbskim, a pozostałe trzy – na północy.
Na początku maja 1915 roku w prasie ukazała się informacja o odznaczeniu Franza Hubáčka srebrnym Medalem za Dzielność 1. klasy, natomiast w styczniu 1916 krótko opisano czyn, za jaki został uhonorowany – w trudnej i całkowicie niejasnej sytuacji utrzymał na pozycji oddział składający się z rekrutów, po czym, dając osobisty przykład odwagi, ruszył na czele swoich żołnierzy, nie zważając na silny ogień przeciwnika. Po zajęciu pozycji wroga, utrzymał je mimo ciężkiego zranienia. Działo się to na wzgórzu 623 na południowy-wschód od Wirchnego [wzgórze, poniżej którego położony jest cmentarz wojenny].
Opis typowy dla tego rodzaju zdarzeń. Tak jak w wielu przypadkach, nie podano, że odznaczenia nie było komu wręczyć. Franz Hubáček nie żył, a prawdopodobnie w tym czasie (1916) był uznawany za zaginionego. Śmierć została oficjalnie potwierdzona dopiero w połowie następnego roku, a o odnalezienie grobu starał się jego ojciec, GM. Franz von Hubáček. Część korespondencji w tej sprawie zachowała się w krakowskim archiwum w zbiorze „Groby Wojenne”.
  • Franz Hubáček (1849-1934) jako porucznik został w roku 1873 przydzielony do IR.21, a więc tego samego pułku, w którym wiele lat później służył i zginął jego syn. W pułku tym był przez 16 lat, gdy po awansie na kapitana 1. klasy został przeniesiony do IR.98. W 1897 roku jako major trafił do IR.74, a 5 lat później, po nominacji na podpułkownika, rozpoczął służbę w swojej ostatniej jednostce – tym razem nie czeskiej – styryjskim IR. 47. W 1905 roku uzyskał awans na pułkownika, ale komendy pułku nie objął i na początku 1908 roku został, jako niezdolny do służby, skierowany na roczny urlop z prawem do wynagrodzenia. Zamieszkał w Pradze, a latem tego samego roku otrzymał tytuł szlachecki. W następnym roku, ponownie uznany za niezdolnego do służby liniowej, przeniesiony został w stan spoczynku. W 1911 roku uzyskał stopień tytularnego generała (GM. mit Titel und Charakter) i odznaczono go Wojskowym Krzyżem Jubileuszowym.
2 lutego 1918 roku do Oddziału Grobów Wojennych (Kriegsgräberabteilung, KGA) przy krakowskiej Komendzie Wojskowej dotarł monit Inspekcji Grobów Wojennych w Pradze nr 2/22 z 28 stycznia 1918. Powołano się w nim na wcześniejsze pismo z 8 października 1917, w którym powiadamiano o protokolarnym przesłuchaniu sierżanta i szeregowego z IR. 21, oraz ustaleniu, iż chorąży Franz Edler von Hubáček 17 lutego 1915 na południowy wschód od Wirchnego w pobliżu Gładyszowa został ranny (postrzał w brzuch), wskutek czego zmarł. Dwa dni później widziano jego zwłoki leżące na cmentarzu w Gładyszowie. Ojciec poległego, GM Edler von Hubáček, prosi ponownie o pilne przekazanie szczegółowych informacje o wynikach poszukiwania grobu syna na cmentarzu w Gładyszowie. Ustalenie, czy syn jest żywy, czy też martwy jest potrzebne między innymi w związku z opłacaniem ubezpieczenia na życie.
7 lutego 1918 przesłano z Krakowa do komendy Oddziału Uprzątania Pól Bitewnych (Schlachtfelder Aufräumungsabteilung) w Jaśle stosowne pismo w tej sprawie, powołując się na korespondencję wewnętrzną z 1917 roku. Kolejne przypomnienie (wraz z 6 załącznikami) podpisane przez majora Brocha wysłano do Jasła 28 kwietnia 1918.
Johann Jäger, szef Oddziału w Jaśle a zarazem projektant cmentarzy w tamtejszym okręgu, odpowiedział 19 maja 1918 stwierdzając, iż Franz Hubáček pochowany jest wraz z innymi żołnierzami IR. 21 w grobie masowym nr 24 na cmentarzu nr 61 w Wirchnem.
https://images84.fotosik.pl/1016/b18311 ... 5d2med.jpg
(Jerzy Drogomir, Polegli w Galicji Zachodniej 1914-1915 , tom I, Tarnów 1999)
W aktach zachował się też formularz skierowany przez Ministerstwo Wojny do dowództwa IR. 21. Wynika z niego, iż służący w tym pułku Fhnr. Franz Edler von Hubáček urodził się w 1895 roku w czeskim mieście Chotěboř i tam był administracyjnie przynależny. Zginął 18.2.1915 (skreślono datę 21.5.) w miejscowości Gladyszow. Na karcie dopisano czerwonym atramentem (prawdopodobnie w Krakowie) dane dotyczące pochówku: cmentarz wojenny Wirchne nr 61, powiat Gorlice, w Galicji, grób nr 24.
Z innego dokumentu dowiedzieć się można, że śmierć potwierdził 12.07.1917 roku, a więc w wiele miesięcy po walkach, Feldkurat Lad.[islaus] Kudrna, bliższe okoliczności podając w osobnym meldunku skierowanym do dowództwa pułku. W meldunku kapelan napisał, że śmierć chorążego została odnotowana dopiero 8 lipca 1917 roku na podstawie dokumentu z 11 czerwca 1917. Oprócz danych personalnych duchowny podaje też, iż chorąży był stanu wolnego, wyznania nieustalonego, zginął w walce, w Galicji, w pobliżu miejscowości Gladyszów, powiat nieznany, 18 lutego 1915. Na podstawie dokumentu z czerwca 1917 dodaje też, że wskutek nagłego odwrotu zwłoki nie zostały pogrzebane i wymienia dwóch świadków – Kpl. Wenzel Hejsek i Inf. Wenzel Machalicki.
  • Ladislav Kudrna na początku wojny został przeniesiony z rezerwy zapasowej do zwykłej i był kapelanem w jednym z praskich lazaretów, a później, jak wynika m.in. z omawianego powyżej dokumentu, w IR.21, przy czym numer poczty polowej (529, a więc 10. dywizja piechoty) wskazuje, iż nie było to zaplecze, lecz front włoski. Został odznaczony Piis Meritis 2. klasy z mieczami i Signum Laudis. Przed wojną był księdzem na praskim Smichovie. W tej samej dzielnicy mieszkał też po przejściu w stan spoczynku GM. Franz Hubáček.
Zapisy w dokumentach pułkowych znajdują częściowe odzwierciedlenie w karcie ewidencyjnej zachowanej w czeskim archiwum wojskowym: František Felix Hubáček, szlachcic, chorąży w 21. pułku piechoty, urodzony w 1895 roku w Ołomuńcu [inaczej niż w powołanym wyżej dokumencie], przynależny do gminy Chotěboř, śmierć 18.02.1915, Gladyszow w powiecie Gorlice, pochowany 18.02.1915 na placu boju, co wskazywałoby, że ustalenia KGA Kraków z 1918 roku nie dotarły do pułku.
  • Karel Trenkler w książce Válečné děje býv. pěš. pl. 21 čáslavského 1914-1919 (1936) mylnie podaje datę śmierci chorążego Hubáčka jako 18 grudnia 1914.
W aktach krakowskiego archiwum znajduje się też niedatowany i niepodpisany protokół, zawierający liczne szczegóły, w tym nazwiska mieszkańców Gładyszowa:
Poszukiwania miejsca pochówku chorążego Franza Edl. von Hubačka w Gładyszowie i okolicy dały następujący rezultat.
Maximilian Kobanik z Gładyszowa, nauczyciel szkoły średniej, podał, iż 17 lutego 1915 przyszli do niego, żeby zjeść śniadanie kapitan i młody chorąży, obaj z IR. 21. Przy tej okazji chorąży przedstawił się jako „Hubaček” i to nazwisko przypomina sobie bardzo dobrze. Obydwaj oficerowie wyrazili się, że udają się na patrol w rejon Wirchnego, względnie Banicy. Od żołnierzy z tego patrolu Maximilian Kobanik dowiedział się, że kapitan zginął, a o los chorążego się nie dopytywał. Niejaki Andreas Radzik, pomocnik dróżnika w Gładyszowie, a wówczas policjant w gminie Gładyszów podał, że pod koniec lutego 1915 z dowództwa wojskowego oraz od wachmistrza Romana Girgilewicza otrzymał polecenie pogrzebania zwłok leżących na zalesionym wzgórzu, gdzie teraz położony jest cmentarz wojenny nr 61 Wirchne (błędnie Wirchne, podczas gdy w rzeczywistości położony na terenie gminy Gładyszów). W tym celu zebrano kilku cywilów i utworzono dwie grupy robocze, jedna pod jego własnym kierownictwem, a druga pod przewodem niejakiego Michaela Hałuszki (rolnik z Gładyszowa).
Zwłoki, które grzebała jego grupa, zostały zebrane w grobie masowym na gruncie Philippa Dzibin
[zapewne Dziubyna], a przez grupę Hałuszki - również w grobie masowym na działce Konstantina Skrypaka. Pomiędzy tymi zwłokami widział on zwłoki młodego chorążego, z zielonymi wyłogami, którego pochowała grupa Hałuszki w wymienionym na końcu zdania grobie. O osobie wymienionego chorążego obaj wymienieni nie mają wiadomości.
Grabarza z cmentarza miejscowego w gminie Gładyszów, Sebastiana Radzika, nie było w tym czasie w Gładyszowie, a zwłoki osób cywilnych, jak również kilku wojskowych były też grzebane na miejscowym cmentarzu przez mieszkańców Gładyszowa przy pomocy żołnierzy.
Na podstawie wywiadu stwierdza się ponadto, że wówczas (a także później) na cmentarzu miejscowym nie został pochowany żaden chorąży. Znajdowały się tam wyłącznie groby kilku austro-węgierskich szeregowych, którzy już (przez oddział nr I) zostali ekshumowani, jak również grób węgierskiego porucznika, który został przewieziony do swojej ojczyzny.
Jeśli chorąży Hubaček rzeczywiście walczył na wymienionym leśnym wzgórzu i tam zmarł, to jest nie do zakwestionowania, że został on pogrzebany w grobie masowym na działce Konstantego Skrypaka, gdzie przy ekshumacji (przez oddział nr I) zostali
[pochowani] rzeczywiście ustaleni jako należący do 21. pułku piechoty.
W każdym razie wydaje się stosowne jeszcze raz najdokładniej ustalić ze świadkami powołanymi w służbowym dokumencie nr 2/22 Inspekcji Grobów Wojennych z Pragi gdzie miały miejsce walki, gdzie chorąży Hubaček został ranny i zmarł, czy mogą oni w sposób pewny podać, że widzieli go leżącego na miejscowym cmentarzu w Gładyszowie i dlaczego tenże niepogrzebany znajdował się przez dwa dni na miejscowym cmentarzu.

Z adnotacji wynika, że sprawa została uznana za zamkniętą 4 listopada 1918 roku. Administracja austro-węgierska w Krakowie nadal działała...

Ponieważ ustalanie miejsca pochówku chorążego prowadzone było w ostatnich miesiącach wojny, informacje te nie zostały odnotowane w wykazie pochowanych na cmentarzu w Wirchnem, a co za tym idzie – także w tomie I Poległych w Galicji Zachodniej 1914-1915 Jerzego Drogomira.
Na cmentarzu w Wirchnem zamontowano część tabliczek emaliowanych.
https://images84.fotosik.pl/1102/5b4c62 ... 164med.jpg
(ze zbiorów Waltera Maksimovicha, www.lemko.org)
Z pewnością na grobie 24 nie było nazwiska Hubáčka. Miejmy nadzieję, że w niedługim czasie zbiorowa mogiła zostanie odtworzona, a na krzyżu pojawi się odpowiednia tabliczka.
https://images84.fotosik.pl/1102/0210c1 ... fd7med.jpg

Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 192
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Cmentarz Wiedeńczyków - Wirchne

Post autor: Trotta » 26 cze 2018, 07:22

Bardzo ciekawe!

Mam dwie wątpliwości. Pierwsza jest drobna - ja wszędzie na mapach widzę dwa wzgórza 623, jedno w masywie Magury (grzbietu między przełęczą a Banicą), drugie dokładnie po drugiej stronie doliny, w masywie Popowych Wierchów.
Druga - to udział 21.IR w opisanych walkach. Wg znanych mi dokumentów, do boju nad Wirchnem wprowadzony został - i to właśnie w rejonie obecnego cmentarza, bo pomiędzy wzgórzem 623 (w Popowych Wierchach) a wsią Wirchne - mladabolesławski 36.IR. Część jego kompanii znalazła się bardziej na południe, pomiędzy oddziałami LIR.1. Poległych z tego pułku nie ma na cmentarzu nr 61. Natomiast nie mam pojęcia, co tam robił 21.IR. Przychodzą mi do głowy dwa wyjaśnienia. Możliwe, że 36.IR dostał część formacji marszowej albo cały liniowy batalion od 21.IR; następnie tych właśnie, "nie swoich" żołnierzy wykorzystał do ataku (dość popularne zjawisko). Tłumaczyłoby to nieobecność poległych z 36.IR i jednocześnie obecność tych z Czasławia. Druga możliwość: 21.IR atakował gdzieś po drugiej stronie doliny, grzbietem Magury, w ramach 26.LITD. Nadal nie wiem, co się stało z poległymi z 36.IR, ale może należy ich szukać pomiędzy niezidentyfikowanymi...
Češi bojovali hrdinně za Rakousko-Uhersko, ale první republika to tutlala

K.G.
Posty: 80
Rejestracja: 19 maja 2018, 16:16

Re: Cmentarz Wiedeńczyków - Wirchne

Post autor: K.G. » 26 cze 2018, 10:27

Mógłbym napisać, że skupiłem się na indywidualnych losach Františka Hubáčka, ale tak nie jest. Nie mam wystarczających materiałów, by szczegółowo podać, który pułk nacierał w jakim kierunku. Co ciekawe, autorzy historii pułkowych niewiele o tym piszą, a dokładniej - Anton Sichelstiel (LIR.24) zdawkowo, a Karel Trenkler (IR. 21) – nic.
Karel Trenkler pisze o wzmocnieniach po walkach pod Joninami (21.-26.12.1914), gdy w pułku pozostało 36 (!) żołnierzy liniowych zdolnych do walki (tzw. karabinów). Najpierw było to 195 ludzi z Ldst.B. 39, potem 100 z Ldst.IR. 39, 27 grudnia – własna kompania marszowa (220 osób), dzięki czemu odtworzono dwa bataliony (II/21 i III/21), które były wówczas w rejonie Rychwałdu (obecnie Owczary). Na początku 1915 dotarły bataliony marszowe - V (6 stycznia), VI (10 stycznia), VII (prawie w tym samym czasie), a potem VIII (23 marca) i IX (10 kwietnia).
Co do dwóch wzgórz 623 na ówczesnych mapach, to rzeczywiście tak jest - w grzbiecie magurskim w kierunku Banicy (na obecnych mapach kota 625) i w paśmie Popowych Wierchów – nad Gładyszowem. Czy w danym opisie chodzi o jedno, czy o drugie, wynika jedynie z kontekstu. Ja użyłem liczby „625”, żeby odróżnić od „623”, a w szczegóły nie wchodziłem.

Jeśli chodzi o 17 stycznia 1915 roku, to się doczytałem, że atak w kierunku wzgórza 623 (625) w grzbiecie magurskim prowadzony był przez LIR.10 i część FJB.2 z 26.LID., a w późniejszej fazie także LIR.12 (żołnierze są pochowani na Przełęczy Małastowskiej, a LIR.10 także na Wirchnem).
Obniżeniem, w którym jest Gładyszów i było Wirchne, posuwały się oddziały z 10. ID, którymi dowodził Obstlt. Jaroslav Wosátka (wkrótce nobilitowany – von Heldentreu). Oddziały te, określone jako „słabe”, miały duże problemy, co wywołało niebezpieczeństwo przełamania rosyjskiego w tej dolinie. Obstlt. Wosátka na początku wojny był dowódcą 2. batalionu w IR. 21. Można przypuszczać, że w Gładyszowie podlegali mu żołnierze z IR.21 i IR.36 z tej samej dywizji.

13. LID. (a w niej LIR. 1 i LIR. 24) atakowała w kierunku Popowych Wierchów między Gładyszowem a Ługiem przez wzgórze 657 (na obecnych mapach „Bucznik”). Ich celem (niezrealizowanym) było osiągnięcie linii Krzywa – Jasionka, natomiast celem jednostek walczących na północ od tej dywizji – grzbietu nad Banicą poprzez zajęcie grzbietu magurskiego i obustronnego zamknięcia doliny wsi Wirchne.

Przytaczany przeze mnie meldunek wyraźnie wskazuje, że zwłoki żołnierzy IR.21 leżały na wzgórzu 623 nad obecnym cmentarzem, co wskazywałoby jeden z kierunków natarcia oddziałów z 10. ID.
Na cmentarzu 61 nie ma ani jednego zidentyfikowanego żołnierza z IR.36, co wcale nie oznacza, że ich tam nie pochowano. Jest tam 72, o których nic nie wiadomo i 5 znanych z nazwiska, ale o nieustalonej przynależności do jednostki.

Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 192
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Cmentarz Wiedeńczyków - Wirchne

Post autor: Trotta » 26 cze 2018, 10:58

Co najciekawsze, piszący historię jednej z brygad 26.LITD Ernst Wisshaupt okazał się prorokiem - wzg. 623 na wschodnim krańcu Magury nazywa bowiem "625" i bodaj za każdym razem określa je jako "kahle Kuppe".

Co do udziału 10.ITD w opisywanych walkach - nie brała go formalnie, tzn. jako jednostka, natomiast prawie wszystkie jej pułki zakosztowały boju w rejonie Magury i Popowych Wierchów. Na Przełęczy Małastowskiej był 2.FJB; dwa bataliony 36.IR, pod dowództwem komendanta pułku Hohenbergera zostały do akcji skierowane z odwodów IX Korpusu; następnie jako odwód przysłano kombinowany baon, złożony z mniejszych pododdziałów 21. i 98.IR. Dwa bataliony z 10.ITD zostały w Smerekowcu podporządkowane dowódcy 11.HKTD, gen. Bissingenowi i włączone do jego grupy tam działającej. Na pewno rozpoznanie w rejonie Gładyszowa prowadziła jedna kompania 21.IR. Wszystko to jednak odbywało się pod komendą dowódców 13. i 26.LITD, względnie 11.HKTD. Podobnie dowództwu 13.LITD podlegał 87.IR, który wziął udział w natarciu na prawym skrzydle dywizji. Był wypożyczony nie tylko z innej dywizji, ale z innego korpusu. Pułk ten stracił ok. 300 ludzi (30 % stanu). Z ciekawostek: pierwszym rzutem natarcia dowodził major o nazwisku Watzek - można by pomyśleć, że gdzieś pod Magurą urodzony ;)
Češi bojovali hrdinně za Rakousko-Uhersko, ale první republika to tutlala

K.G.
Posty: 80
Rejestracja: 19 maja 2018, 16:16

Re: Cmentarz Wiedeńczyków - Wirchne

Post autor: K.G. » 26 cze 2018, 11:07

Trotta pisze:
26 cze 2018, 10:58
Dwa bataliony z 10.ITD zostały w Smerekowcu podporządkowane dowódcy 11.HKTD, gen. Bissingenowi i włączone do jego grupy tam działającej.
A w innym opisie: w Smerekowcu trzy bataliony z ID. 10 (a więc więcej niż dwubatalionowy wówczas IR.21), oraz dwa eksadrony i dwa oddziały piesze z 11.HKD FML. Bissingena. Stąd ten zabity oficer węgierski na cmentarzu wiejskim w Gładyszowie.

Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 192
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Cmentarz Wiedeńczyków - Wirchne

Post autor: Trotta » 26 cze 2018, 11:23

Jeszcze coś znalazłem. Z dziennika IX Korpusu, 17 lutego, ok. 19:00
...war Obstl. WOSATKA in Smerekowiec eingetroffen, bis wohin er nach einem russischen Gegenangriff auf 623 südl. Wirchne zurückging. Er meldete, dass das Det. nach Erstürmung von 623 von einem russ. Rgt, warscheinl. Inf. - unter heftigem Art.-und MG.Feuer wieder herabgeworfen und verfolg wurde. Riesige Verluste. Zurückgekommen vom Baon 21 ca. 100 Mann, von den Husaren ca. 160 Mann.
Zapis z dnia poprzedniego wyjaśnia skład grupy Wosatki: batalion II/21.IR oraz dwa szwadrony huzarów z 11.HKTD. Większość meldunków o działaniach tej grupy docierała do korpusu za pośrednictwem dowództwa 26.LITD, zatem Wosatka podlegał tej dywizji.
Češi bojovali hrdinně za Rakousko-Uhersko, ale první republika to tutlala

K.G.
Posty: 80
Rejestracja: 19 maja 2018, 16:16

Re: Cmentarz Wiedeńczyków - Wirchne

Post autor: K.G. » 26 cze 2018, 11:29

To się ładnie uzupełnia.


I jeszcze wracając do wcześniejszego wpisu:
Trotta pisze:
26 cze 2018, 10:58
Z ciekawostek: pierwszym rzutem natarcia dowodził major o nazwisku Watzek - można by pomyśleć, że gdzieś pod Magurą urodzony ;)
Albo: już wówczas dowodził pod Magurą.

Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 192
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Cmentarz Wiedeńczyków - Wirchne

Post autor: Trotta » 26 cze 2018, 11:47

K.G. pisze:
26 cze 2018, 11:29
I jeszcze wracając do wcześniejszego wpisu:
Trotta pisze:
26 cze 2018, 10:58
Z ciekawostek: pierwszym rzutem natarcia dowodził major o nazwisku Watzek - można by pomyśleć, że gdzieś pod Magurą urodzony ;)
Albo: już wówczas dowodził pod Magurą.
No prawie, bo Watzek dowodził w rejonie Koniecznej, atakując w stronę wzgórz 701-696.

Frapuje mnie jeszcze ten kapitan, wspominany przez mieszkańca Gładyszowa. Trenkler nie podaje żadnego nazwiska oficera o tym stopniu, poległego w interesującym nas okresie.
Češi bojovali hrdinně za Rakousko-Uhersko, ale první republika to tutlala

K.G.
Posty: 80
Rejestracja: 19 maja 2018, 16:16

Re: Cmentarz Wiedeńczyków - Wirchne

Post autor: K.G. » 26 cze 2018, 22:05

Trenkler rzeczywiście nic o tym nie pisze i raczej trzeba mu wierzyć, nawet biorąc po uwagę nadszarpnięte zaufanie z powodu przyśpieszenia o dwa miesiące zgonu fenrycha Hubáčka.
A zeznania nauczyciela z Gładyszowa budzą w tym fragmencie wątpliwości. Mowa jest o patrolu, podczas gdy na 17 stycznia zarządzono atak, a jak atak to na ogół przed śniadaniem. Poza tym do tej roboty bezpieczniej było iść na czczo, nawet jeśli ktoś potrafił inaczej. Powrót chyba też nie odbywał się w okolicznościach sprzyjających rozmowom z mieszkańcami.
Natomiast takie zostawianie wiadomości o swoim losie jest normalne. Żołnierze mogli liczyć na to, że ktoś będzie chciał ustalić ich los, a prawdopodobieństwo przeżycia przez gospodarza domu było większe niż gościa. Chociaż przypadek płk. Hohenauera świadczy o czymś innym – we wspomnieniach pisze, że stacjonował w wiejskim domu w Sukowatym. Przeciwnik prawdopodobnie zorientował się, że jest tam sztab i rozpoczął ostrzał artyleryjski. Wojskowi się wycofali, a rodzina została zabita.

Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 192
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Cmentarz Wiedeńczyków - Wirchne

Post autor: Trotta » 27 cze 2018, 06:41

Cóż, w dodatku Gładyszów owego dnia niekoniecznie był najlepszym miejscem, by śniadanie spokojnie spożyć. Czy atak był przed śniadaniem, tego pewien nie jestem. Główne natarcie szło na Popowe Wierchy i Magurę (Wierch Wirchne), Gpa Wosatki miała raczej pomocnicze zadanie i na pewno nie mogła pchać się do przodu pierwsza...
Češi bojovali hrdinně za Rakousko-Uhersko, ale první republika to tutlala

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości