Wojenne tytuły szlacheckie

I wojna światowa (1914–1918)
K.G.
Posty: 72
Rejestracja: 19 maja 2018, 16:16

Re: Wojenne tytuły szlacheckie

Post autor: K.G. » 14 cze 2018, 21:06

Dzięki. Dopisałem i jest teraz 138 nazwisk.
Może warto dodać, że Eugen Vučinić, awansowany 1 maja 1918 roku na stopień generała, zmarł 14 sierpnia 1918 w wiedeńskim szpitalu wskutek choroby, której nabawił się na froncie.

Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 202
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Wojenne tytuły szlacheckie

Post autor: Trotta » 15 cze 2018, 07:23

K.G. pisze:
14 cze 2018, 21:06
Może warto dodać, że Eugen Vučinić, awansowany 1 maja 1918 roku na stopień generała, zmarł 14 sierpnia 1918 w wiedeńskim szpitalu wskutek choroby, której nabawił się na froncie.
Ciekawa postać swoją drogą. Zanim zdobył laury na Makowicy, na czele kombinowanego oddziału (sądzę, że trochę landweraków z LIR.5 oraz huzarów z 11.HKD) łatał na przełomie 1914 i 1915 r. lukę pomiędzy 4. a 3. Armią; załatanie nastąpiło gdzieś koło Przełęczy Małastowskiej, do której oddział Vučinicia podszedł od Gładyszowa, spotykając nacierające od strony szczytu Magury czołówki wadowickiego 56.IR. Potem oddział Vučinicia prowadził działania w dolinie Gładyszowa w stronę Banicy i Krywej. Nie wiem jak długo - nie wykluczałbym, że rtm. von Galen, wspominany w innym wątku,
viewtopic.php?f=49&p=605#p605
mógł być podkomendnym Vučinicia.
Češi bojovali hrdinně za Rakousko-Uhersko, ale první republika to tutlala

K.G.
Posty: 72
Rejestracja: 19 maja 2018, 16:16

Re: Wojenne tytuły szlacheckie

Post autor: K.G. » 15 cze 2018, 21:25

Josef Watzek von Bugstegen.

W 1931 w prasie ukazało się krótkie wspomnienie autorstwa pułkownika Franza Hinterstoissera, pioniera balonowej wojskowej awiacji austro-węgierskiej:

5 stycznia 1931 roku zmarł po długiej chorobie w wieku 67 lat, będący w najwyższym poważaniu u wszystkich, którzy go znali, GM.d.R. Josef Watzek von Bugstegen. Watzek w 1884 roku został z hainburskiej szkoły kadetów przydzielony do c.k. pionierów i do tej formacji przynależał przez całe swoje życie. W chwili wybuchu wojny dowodził 10. batalionem pionierów w Przemyślu. Batalion brał udział w ofensywie armii Auffenberga przez San i wielokrotnie w najkrótszym czasie przerzucał mosty przez tę rzekę.
Podpułkownik Watzek był też pierwszym udekorowanym oficerem pionierów (sierpień 1914: Order Żelaznej Korony III klasy z mieczami). W dalszym przebiegu wojny Watzek cały czas był na froncie północnym. Przy przejściu Bugu, Watzek w najtrudniejszych warunkach zbudował przez tę rzekę most polowy, który wkrótce nazwano od jego nazwiska “Watzek-Brücke”, czynny przez cały okres wojny,
Jako młody porucznik był Watzek jednym z sześciu oficerów wyszkolonych przez Viktora Silberera w lotach balonowych podczas pierwszego wojskowego kursu aeronautycznego (1890). Został potem z powodzeniem wykorzystany w wielu następnych kursach aeronautycznych jako instruktor, a podczas wystawy milenijnej w Budapeszcie (1896) dowodził umieszczonym tam oddziałem balonowym. Tak więc tracimy w Watzku także austriackiego pioniera awiacji. Wiernemu, nieustraszonemu i niezapomnianemu towarzyszowi przesyłamy w zaświaty nasze najserdeczniejsze życzenie “Glück ab! i wiecznego pokoju.


We wspomnianym pierwszym kursie aeronautycznym brało udział ośmiu oficerów - oprócz Josefa Watzka i Franza Hinterstoissera - Anton Schindler, Johann Weinek, Josef Trieb, Hermann Hoernes, Johann Sojka i Franz Eckert.

Josef Watzek został nobilitowany przez cesarza Karola 19 czerwca 1917 roku, uzyskując prawo używania predykatu (nawiązującego do jego wojennego rzemiosła i zarazem do miejsca aktywności) „von Bugstegen”, co ogłoszono 11 września 1917r.

Czy może ktoś wie, który z mostów na Bugu nazwano “Watzek-Brücke”?

K.G.
Posty: 72
Rejestracja: 19 maja 2018, 16:16

Re: Wojenne tytuły szlacheckie

Post autor: K.G. » 29 cze 2018, 20:38

Dymitr (Demeter) Hackmann (1867-1936) pochodził z zasłużonej rodziny bukowińskiej, której najbardziej znanym członkiem był Eugeniusz (Iftimie) Hackmann / Євген Гакман / Eugenie Hacman, pierwszy prawosławny metropolita bukowiński, zmarły w 1873 (przed intronizacją).
Był synem prawosławnego duchownego z miasteczka Oberwikow / Vicovu de Sus, Dionizego Hackmanna, przy czym na Listach Strat dwukrotnie wymieniana jest jako miejsce urodzenia sąsiednia wieś Unterwikow / Vicovu de Jos, kilkanaście kilometrów od Radowców i słynnego monastyru w Putnej.
https://www.europeana.eu/portal/pl/reco ... 97201.html
(na pierwszym planie cmentarz wojenny)
W 1885 ukończył szkołę kadetów dla pionierów w Hainburgu i rozpoczął służbę w IR.51 w Klausenburgu (Kolozsvár, Cluj), skąd w 1897 r. przeniesiony został do PB. 12 w Karlsburgu (Gyulafehérvár, Alba Iulia). Potem był w PB. 6 (Klosterneuburg), PB.14 (Szeged), PB. 9 w Theresienstadt (Josefov), a w 1913 roku wrócił do piechoty, obejmując dowództwo 1. batalionu w IR. 69 (Pécs).
Sukcesywnie awansował, by 1 listopada 1912 roku uzyskać stopień majora. Do wybuchu wojny odznaczono go Wojskowym Krzyżem Zasługi, oficerską Odznaką za Służbę Wojskową 3. kl., brązowym Medalem Jubileuszowym dla oficerów i Krzyżem Jubileuszowym.
14 czerwca 1914 roku ożenił się z Jenny hr. Schlippenbach wdową po FML. Stephanie hr. Schlippenbach (którego była drugą żoną) z domu von Takács – Péteri. Ślub odbył się w Budapeszcie, a udzielał go budapeszteński prawosławny feldkurat Johann Papp.
Wkrótce Demeter Hackmann wraz raz ze swoim pułkiem znalazł się na froncie i już w październiku 1914 został postrzelony w głowę. W listopadzie, nie do końca wyleczony, wrócił do oddziału. W tym też miesiącu otrzymał Wojskowy Krzyż Zasługi z dekoracją wojenną.
Pułk został z Bieszczadów przerzucony w rejon walk toczonych przez siły niemieckie i austro-węgierskie z armią rosyjską między Łodzią a Częstochową. W szczególnie trudnym momencie, 7 i 8 grudnia 1914 w rejonie Augustynowa pod Bełchatowem IR. 69 miał za zadanie za wszelką cenę powstrzymać wroga na swoim odcinku. Ponieważ oficerowie wyżsi stopniem od majora Hackmanna zostali ranni lub zabici (komendant i dwóch dowódców batalionów), przejął komendę nad zaledwie 350 ludźmi zdolnymi do walki, przy braku szans na jakiekolwiek wzmocnienie. Natarcie rosyjskie na nieproporcjonalnie długim odcinku bronionym przez pułk z Pécsu zostało odparte, a dowódca podjął się jeszcze kontrataku, w którym od ognia karabinów maszynowych zginęli wszyscy będący w pobliżu, a on sam został ciężko ranny w udo i dostał się do niewoli.
https://images83.fotosik.pl/1105/241abf ... 85cmed.jpg
1 maja 1915 roku otrzymał awans (z zastrzeżeniem rangi) na podpułkownika i w tym samym roku cesarz niemiecki przyznał mu Krzyż Żelazny. Wśród dużej grupy odznaczonych wówczas oficerów austro-węgierskich był też płk. Adalbert Dáni von Gyarmata und Magyar-Cséke, pod Bełchatowem szef sztabu IV korpusu.
W listopadzie dotarła też poprzez ambasadę niemiecką wiadomość, że Hackmann żyje, a wkrótce na Liście Strat zamieszczono informację o jego pobycie w szpitalu ewakuacyjnym nr 3 w Moskwie.
24 maja 1916 r. dotarł do bałtyckiego portu w Sassnitz w ramach wymiany inwalidów wojennych. Ostatnim jego miejscem pobytu w niewoli rosyjskiej była nadwołżańska Kostroma.
W sierpniu potwierdzony został jego awans na podpułkownika z rangą od 1.05.1915, a w październiku 1916 otrzymał Order Żelaznej Korony z dekoracją wojenną, po czym w miesiąc później został przeniesiony w stan spoczynku jako inwalida nie nadający się do żadnej służby, w tym także na zapleczu. 5 kwietnia 1917 przyznany mu został tytuł szlachecki, co ogłoszono w sierpniu tegoż roku.
Po wojnie Demeter Hackmann ze względu na swoje nieprzeciętne kompetencje językowe pracował w wiedeńskiej Izbie Handlowej i „ze stoickim opanowaniem i niezłomnym spokojem znosił straszne konsekwencje swoich ciężkich obrażeń wojennych.”
Jako pułkownik w stanie spoczynku zmarł w 1936 roku w Czerniowcach, gdzie mieszkał u swojej rodziny.

Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 202
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Wojenne tytuły szlacheckie

Post autor: Trotta » 03 lip 2018, 06:05

To jest niezła historia - kto dziś kojarzy Bełchatów z terenem działań armii austro-węgierskiej?
Češi bojovali hrdinně za Rakousko-Uhersko, ale první republika to tutlala

K.G.
Posty: 72
Rejestracja: 19 maja 2018, 16:16

Re: Wojenne tytuły szlacheckie

Post autor: K.G. » 03 lip 2018, 07:29

Tak. Gdy w pierwszej wersji listy wpisałem przy Augustynowie „wiele miejscowości”, nie myślałem o Bełchatowie i okolicy. Po drugie – prawosławna rodzina o niemiecko brzmiącym nazwisku (podobno zniekształcone pierwotne Hetman / Hatman). A po trzecie – prawosławny oficer w stopniu majora. Nie było ich chyba wielu.
Najwyżej w wojskowej hierarchii doszedł Leonidas Popp / Leonida Pop (1831-1908), baron, rzeczywisty tajny radca, generalny adiutant cesarza, w kierownictwie Kancelarii Wojskowej, pod koniec życia tytularny trzygwiazdkowy generał.

Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 202
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Wojenne tytuły szlacheckie

Post autor: Trotta » 04 lip 2018, 06:46

No a Sveto Boroević? Doszedł do feldmarschalla i zdaje się, że z uwagi na wyznanie był przez Chorwatów uważany za Serba (zwłaszcza po wojnie)
Češi bojovali hrdinně za Rakousko-Uhersko, ale první republika to tutlala

K.G.
Posty: 72
Rejestracja: 19 maja 2018, 16:16

Re: Wojenne tytuły szlacheckie

Post autor: K.G. » 04 lip 2018, 15:51

Może to mój błąd, bo wygląda na to, że informacja, którą zapamiętałem, odnosiła się do czasów przedwojennych, zanim przyszły marszałek otrzymał trzecią gwiazdkę.
Nie wiem, jak było z wyznaniem Boroevicia. Urodził się w serbskiej rodzinie prawosławnej, ale sam uważał się za Chorwata. Inni sądzili różnie – w sierpniu 1914 roku krążyła uporczywa plotka, że jako Serb zdradził i przeszedł „do swoich”.
Gdy zmarł w Klagenfurcie w maju 1920 roku, uroczystości prowadził biskup Adam Hefter (1871-1970).

Awatar użytkownika
Trotta
Posty: 202
Rejestracja: 18 maja 2018, 15:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Wojenne tytuły szlacheckie

Post autor: Trotta » 04 lip 2018, 19:34

Hmm, chyba w tych statystykach odnotowywano wyznanie "wyjściowe", takie jakie ktoś kolokwialnie mówiąc "wyniósł z domu". Nie jest wykluczone, że wielu oficerów w trakcie kariery dokonywało zmiany wyznania - albo przynajmniej obrządku.

Już pisałem na forum minionym, że T. Balla (A Nagy Háború osztrák–magyar tábornokai) podaje, jakoby wyznania prawosławnego był Stefan Ljubicić, też zresztą Kroat. I chyba w książce Tibora Balli jedyni prawosławni generałowie to właśnie Chorwaci, Boroević i Ljubicić.
Češi bojovali hrdinně za Rakousko-Uhersko, ale první republika to tutlala

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość